– To porozumienie reguluje zakres i obszar współpracy pomiędzy stroną rządową a Polskim Czerwonym Krzyżem lubelskim oddziałem, ale tak naprawdę to nie jest wielka nowość, dlatego, że ten NGO od lat wspiera, pomaga i koordynuje współpracę i humanitarną i taką najbliżej człowieka – mówił wojewoda Krzysztof Komorski.
Przygotowania przed zimą i na wypadek kryzysu
Jak podkreślał wojewoda, współpraca z PCK jest szczególnie istotna w okresie jesienno-zimowym. W poprzednich latach służby i organizacje pomocowe przygotowywały się na możliwość udzielania wsparcia osobom potrzebującym pomocy w związku z sytuacją przy wschodniej granicy. Chodziło m.in. o zapewnienie ciepłych posiłków, napojów, koców oraz zaplecza logistycznego przy organizacji punktów recepcyjnych dla osób uciekających przed wojną.
– Mamy nadzieję, że tak samo jak w ubiegłych latach tego wsparcia nie będzie trzeba udzielać, ale będziemy na to przygotowani – zaznaczył Komorski.
Wojewoda przypomniał, że porozumienie ma charakter terminowy, a zakres współpracy jest dostosowywany do konkretnych okoliczności. Administracja rządowa chce również szukać dodatkowych źródeł wsparcia dla PCK, m.in. na uzupełnianie zapasów magazynowych i rozwój zasobów kadrowych organizacji.
– My nie lubimy być zaskakiwani, chcemy być przygotowani i cały czas szukamy również dodatkowych źródeł wsparcia dla Polskiego Czerwonego Krzyża, jeśli chodzi o uzupełnianie ich stanów magazynowych, jeżeli chodzi o uzupełnianie zasobów – mówił wojewoda.
PCK ma zapasy w Lublinie i rozwija grupy pomocowe
Maciej Budka, dyrektor Lubelskiego Oddziału Okręgowego Polskiego Czerwonego Krzyża, podkreślił, że podpisane porozumienie konkretyzuje zasady współpracy, która trwa już od wielu lat.
– Polski Czerwony Krzyż jako organizacja pozarządowa jest kluczowa w budowaniu odporności społecznej i w reagowaniu w sytuacjach nadzwyczajnych, w wyniku klęsk, katastrof, innych tego typu sytuacji. I to porozumienie no ułatwia nam tą współpracę, która tak czy tak już od wielu lat jest bardzo owocna i funkcjonuje w bardzo dobry sposób – powiedział Budka.
Jak wyjaśnił, działania PCK obejmują zarówno edukację mieszkańców i przygotowanie ich na sytuacje nadzwyczajne, jak i bezpośrednią pomoc w czasie kryzysu. W Lublinie zlokalizowane są największe w kraju zapasy Polskiego Czerwonego Krzyża. Organizacja rozwija też zaplecze kadrowe, w tym grupę pomocy humanitarnej w Lublinie oraz grupy ochrony ludności działające w miastach powiatowych.
PCK może wspierać służby i administrację m.in. podczas ewakuacji mieszkańców, zapewniając pomoc w zaspokojeniu podstawowych potrzeb. Chodzi o dostęp do schronienia, jedzenia, picia, energii elektrycznej oraz sprawdzonych informacji.
– Oczywiście konflikt zbrojny, jeżeli chodzi o ludność cywilną i mieszkańców, czasami niewiele się różni potrzebami od klęski czy katastrofy, bo w pierwszej kolejności musimy zabezpieczyć podstawowe potrzeby ludności – wyjaśniał dyrektor lubelskiego PCK.
Współpraca także po zakończeniu katastrofy
Rola organizacji nie kończy się na pierwszej fazie reagowania. Jak wskazał Maciej Budka, PCK uczestniczy również w działaniach związanych z odbudową i pomaga mieszkańcom wrócić do normalnego życia. Jako przykład podał pomoc udzielaną na Dolnym Śląsku po ostatniej powodzi, gdzie organizacja nadal wspiera poszkodowanych.
Podpisanie porozumienia nie wynika bezpośrednio z nowego obowiązku ustawowego dotyczącego zawarcia takiego dokumentu. Jak wyjaśnił dyrektor PCK, sama organizacja została wymieniona w ustawie o ochronie ludności i obronie cywilnej jako podmiot ochrony ludności. Porozumienie ma natomiast stworzyć konkretniejszą podstawę współpracy i doprecyzować zasady działania w przypadku klęsk i katastrof.
Wojewoda zapowiedział, że obecne porozumienie może być jednym z kolejnych kroków w zacieśnianiu współpracy z organizacją. Podkreślił również znaczenie doświadczenia pracowników i wolontariuszy PCK, którzy wspierają administrację w działaniach pomocowych.


Komentarze