Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wyjaśnią przyczyny katastrofy

Wczoraj znaleziono ciało polskiego lotnika Krzysztofa Rucińskiego, który zginął w katastrofie śmigłowcowej w Korei. Z fabryki PZL Świdnik wyjechali do Korei Południowej eksperci, którzy pomogą w ustaleniu przyczyn sobotniej katastrofy śmigłowca Sokół w tym kraju.
Świdnicki Sokół, wracając do bazy po locie doświadczalnym, zatonął w sobotę w sztucznym jeziorze pod koreańskim miastem Daegu. Wczoraj o 14.30 w odległości 30 m od zatopionej maszyny znaleziono ciało 50-letniego lotnika Krzysztofa Rucińskiego. Przez wiele lat pracował w świdnickiej fabryce. Był jednym z 5 najwyżej kwalifikowanych fabrycznych pilotów doświadczalnych. Za sterami różnych typów statków powietrznych spędził kilka tysięcy godzin. Wciąż trwają poszukiwania zaginionego koreańskiego pilota. Pozostali członkowie 7-osobowej załogi śmigłowca wyszli już ze szpitala. – Dwaj uratowani Polacy wkrótce wrócą do Świdnika. Trzeci, który jest szefem tamtejszej placówki serwisowej, pozostanie w Korei – mówi Jan Mazur, rzecznik PZL Świdnik.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama