Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Policjant odpowiada za kopniaki

Tomasz G., policjant z jednego z komisariatów w Lublinie, oskarżony o pogruchotanie żeber zatrzymanemu mężczyźnie, nie przyznał się wczoraj do zarzucanego mu przestępstwa. Jego proces ruszył przed Sądem Rejonowym w Lublinie.
W nocy 11 stycznia 2002 r. policja zatrzymała Łukasza Z. i dwóch jego kolegów podejrzewanych o włamanie do biura spółdzielni mieszkaniowej. Trafili do Policyjnej Izby Zatrzymań przy ul. Północnej. Do pobicia miało dojść, gdy Łukasz Z. był wyprowadzony z celi. – Funkcjonariusz najpierw uderzył mnie w splot, a potem kopnął – opowiadał wczoraj przed sądem Łukasz Z. – Popchnął mnie na schodach i kopnął w żebra. Poszkodowany utrzymuje, że policjant kazał mu powiedzieć „przepraszam pana sierżanta” i dopiero wówczas dał mu spokój. Łukasz Z. został niedługo potem zwolniony do domu. Jeszcze tego samego dnia zgłosił się do szpitala. Miał jedno złamane żebro i dwa pęknięte.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama