Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Prezydent chce więcej władzy

Czy Andrzej Pruszkowski sam będzie ustalał wysokość cen i opłat za usługi komunalne oraz za korzystanie z obiektów użyteczności publicznej, które należą do miasta? Niektórzy radni są temu przeciwni. Chcą zachować część uprawnień dla siebie.
Do tej pory Rada Miasta upoważniała do decydowania w tych sprawach siedmioosobowy Zarząd Miasta. Teraz – gdy zarządu już nie ma – prezydent automatycznie przejął część uprawnień. Na pozostałe musi dać prezydentowi zgodę Rada Miasta. Chodzi m.in. o ustalanie wysokości opłat za korzystanie z przystanków miejskich, składowanie odpadów na wysypisku w Rokitnie oraz za korzystanie z cmentarzy komunalnych. – Prezydent spyta Radę Miasta, czy w nowym układzie rządzenia chcą ten zakres obowiązków przekazać prezydentowi, czy też zachować dla siebie – wyjaśnia Tomasz Rakowski, rzecznik prezydenta Lublina. – Trzeba pamiętać, że te obowiązki nie należą do przyjemnych Wiążą się zwykle z podwyżkami, czego ludzie nie lubią. Dlatego wymagają dużej odpowiedzialności. – To wygodne rozwiązanie, radni nie musieliby ustalać stawek – uważa Zbigniew Targoński, przewodniczący PiR, były członek Zarządu Miasta. –Prezydent mógłby szybko reagować na zmieniającą się sytuację w mieście. Nie ma obawy, że podjąłby złą decyzję. Jego możliwości ograniczają założenia ujęte w budżecie miasta. Jestem za tą uchwałą. Jednak wielu radnych nie jest pewnych, czy zwiększenie uprawnień prezydenta jest dobrą decyzją. – Nie wykluczam takiego rozwiązania – przyznaje Sławomir Janicki, przewodniczący Rady Miasta. – Jednak wydaje mi się to przedwczesne. Zobaczmy przez dwa lata jak ten system funkcjonuje. Wtedy możemy wrócić do tej sprawy i rozszerzyć uprawnienia prezydenta. Niektórzy radni są zdania, że prezydent i tak już skupił w swym ręku zbyt dużą władzę. – Przekazywanie prezydentowi jeszcze większej władzy jest nieuzasadnione – uważa Jacek Sobczak, wiceprzewodniczący RM. – Rada nie może się wyzbyć uprawnień. Zamiast współdecydować o losach miasta, byłaby tylko ozdobą w Ratuszu. Będę głosował przeciw uchwale. Wielu radnych obawia się, że prezydent przestanie się liczyć z ich zdaniem. – Wysokość ustalanych stawek musi być objęta kontrolą społeczną – twierdzi Jacek Gallant, radny SLD–UP. – Ludzie mogą się obawiać zbyt dużego wzrostu opłat. Zwłaszcza, że decyzja prezydenta jest obecnie nieodwołalna. Lepiej, by tak drażliwe sprawy jak ustalanie wysokości opłat, były dyskutowane i podejmowane przez radnych. Będę przeciwny uchwale. Czy prezydent otrzyma od Rady Miasta większe uprawnienia? Dowiemy się na czwartkowej sesji.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama