Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Przygotowani na wirusa

Lubelski sanepid dotarł już do trzech osób, które wróciły ostatnio z krajów azjatyckich. U żadnej nie stwierdził objawów wirusowego zapalenia płuc. A na przejścia graniczne i do placówek służby zdrowia wysłał ulotki informujące, co zrobić w razie wystąpienia objawów choroby.
Według Światowej Organizacji Zdrowia na wirusowe zapalenie płuc (SARS), które zanotowano m.in. w Chinach, Hongkongu, Filipinach, Tajlandii, Singapurze i Indonezji zmarły już 63 osoby. Najwięcej, bo 13 w Chinach. W Europie przypadki zachorowań na SARS odnotowano we Francji, Włoszech, Wielkiej Brytanii, Rumunii, Belgii, Szwajcarii i w sąsiadujących z nami Niemczech. W Polsce zachorowań na razie nie ma. Są jednak osoby, które powracają z zagrożonych chorobą terenów. O czterech mieszkańcach województwa lubelskiego, którzy niedawno wrócili z krajów azjatyckich (z wycieczek bądź z pracy), wie już lubelski sanepid. – Troje mieszka w Lublinie. Rozmawialiśmy z nimi. Nie mają objawów chorobowych, czują się dobrze – podkreśla dr Janusz Słodziński, epidemiolog z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie. Czwarta osoba jest zameldowana pod Lublinem, ale po przyjeździe z zagranicy od razu pojechała do Krakowa, gdzie mieszka. Lubelski sanepid zawiadomił tamtejsze służby sanitarne. – Jesteśmy czujni – dodaje dr Słodziński. – Do stacji powiatowych w terenie oraz przejść granicznych w Koroszczynie, Terespolu, Hrebennem, Dorohusku wysłaliśmy ulotki z informacjami dla osób powracających z Azji Południowo-Wschodniej. W ulotkach sanepid ostrzega przed chorobą. Objawia się ona wysoką temperaturą, kaszlem, osłabieniem, trudnościami w oddychaniu. Sanepid nakazuje, aby w przypadku zaobserwowania takich objawów u siebie bezzwłocznie zgłosić się do najbliższej stacji sanepidu lub oddziału zakaźnego w szpitalu. Elżbieta Kuryk, kierownik epidemiologii Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Chełmie dodaje, że ulotki o postępowaniu w razie zachorowania trafiły też do placówek służby zdrowia. – Na problem szczególnie uczuliliśmy lekarzy rodzinnych, do których ewentualnie trafiłyby osoby chore – dodała. Sanepid odbiera dziennie wiele telefonów z pytaniami, czy jechać do Azji, czy lepiej się wstrzymać. – Odradzam podróż – nie ukrywa Słodziński. Podobnie zresztą, jak polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, który apeluje, by zrezygnować z wyjazdów – szczególnie do Chin, Hongkongu, Tajwanu, Singapuru i Wietnamu. Liczba zachorowań rośnie tam z dnia na dzień. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia, na całym świecie zarejestrowano już ponad 1800 przypadków nietypowego zapalenia płuc; zmarły dotąd 63 osoby. Pierwsze symptomy choroby przypominają grypę. Wirus pojawił się pod koniec ubiegłego roku w Chinach. Wykryto go także w Ameryce Północnej i w Europie. Łatwo się rozprzestrzenia – przenoszą go m.in. pasażerowie, którzy podróżują z kontynentu na kontynent.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama