Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Przecieramy ścieżki dla rowerzystów

Lubelski ratusz ma już plany budowy ścieżek rowerowych - w sumie 175 kilometrów tras. Ale trzeba na to znaleźć pieniądze. Między innymi o tym rozmawiali wczoraj przedstawiciele władz Lublina i redakcji Dziennika.
W miniony poniedziałek rzuciliśmy hasło: Lublin dla rowerzystów. Chcemy, by w ciągu trzech lat Lublin pokrył się siecią ścieżek rowerowych. By z każdej dzielnicy można było dojechać do centrum: do pracy, szkoły lub na zakupy. Wczoraj koalicja rowerowa poszerzyła się o kolejne osoby. - Nie musimy tworzyć nowej mapy ścieżek, bo taki plan już istnieje - mówił podczas spotkania w ratuszu zastępca prezydenta Wiesław Perdeus. - Obejmuje w sumie 175 kilometrów ścieżek na terenie całego miasta. Henryk Korczewski, dyrektor Wydziału Strategii i Rozwoju UM, zademonstrował szczegółowy plan miasta z zaznaczonymi trasami: -W 2000 roku zatwierdziliśmy główne kierunki rozwoju tych tras. Ale to nie oznacza, że nie można udoskonalić planu czy rozbudować. Powiem krótko, po budowlanemu: kasa i robimy! - Jest potrzebna promocja zdrowego stylu życia - uważa radny Stanisław Podgórski. - Trzeba przekonać ludzi, że miasto potrzebuje tych ścieżek, pomyśleć skąd wziąć na to pieniądze. - Powinniśmy korzystać z dobrych wzorów z innych miast - uważa Stanisław Sowa, red. Naczelny Dziennika. - Dowiemy się, w jaki sposób sfinansowali to przedsięwzięcie i zrobimy podobnie. Zdaniem rozmówców część pieniędzy będzie można znaleźć po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej. - Te trasy przecież powstają, ale zbyt wolno, bo nie ma na nie pieniędzy. Nie przegadajmy więc tematu, tylko zróbmy to! - apelował radny Wojciech Krakowski. Być może uda się przeforsować pomysł, by już w przyszłorocznym budżecie przeznaczyć na budowę ścieżek milion złotych. - Jeśli taka suma ma się znaleźć w kasie miasta w 2004 roku, to trzeba do czerwcowej sesji przekonać o tym radnych i prezydenta -tłumaczył dyr. Korczewski. - Przygotowywanie dokumentacji także zajmie trochę czasu, więc już w maju powinien być gotowy konkretny wniosek. Radna Helena Pietraszkiewcz, inicjatorka wczorajszego spotkania, zaproponowała, by do maja każdy ze zwolenników ścieżek rowerowych przygotował pomysły, skąd brać pieniądze na finansowanie przedsięwzięcia. - Wybierzemy również wzory stojaków na rowery, które powinny masowo pojawiać się w Lublinie - mówiła. - Ludzie muszą wiedzieć, że jazda rowerem jest lepsza niż jazda samochodem. - Dlatego ważna jest również edukacja młodzieży i dorosłych. Znalezienie w naszym mieście ludzi, dla których jazda rowerem jest doskonałym sposobem na życie. Jest wiele takich osób - uważa Burek. zastępca dyrektora Piotr Burek oświaty i wychowania

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama