Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rzepak po rzepaku

Na Lubelszczyźnie wymarzło tej zimy 70 proc. plantacji rzepaku. W ich miejsce trzeba zasiać... znów rzepak. Ze skupem zboża są wszak problemy, a na rzepaku można zarobić nawet dwa razy tyle co na zbożu. Zanosi się, że w tym roku jeszcze więcej, bo cena wciąż rośnie. Jary rzepak to najlepsze wyjście – mówi Sławomir Zalewski, współwłaściciel firmy Rolpol z Jabłonnej zajmującej się m.in. skupem zbóż a także rzepaku dla Warszawskich Zakładów Tłuszczowych. – Zawarte umowy kontraktacyjne będą ważne i ci którzy je podpisali, w pierwszym rzędzie będą mogli zakupić nasiona. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, by na uprawę jarego rzepaku decydowali się i inni rolnicy. Zbyt plonu jest zapewniony i to po cenie wyższej niż ubiegłoroczne 850 zł za tonę. Na jej wzrost wpynie właśnie przyjęta ustawa o biopaliwach.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama