Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Bandyci obrabowali dyrektorkę banku

65 tys. złotych, które znajdowały się w torebce dyrektorki Oddziału Spółdzielczego Banku Rozwoju w Lublinie, padło wczoraj łupem złodziei. Pani dyrektor przewoziła je swoim prywatnym samochodem. Sprawcy napadli na nią na skrzyżowaniu.
Była 8.30, kiedy renault megane, prowadzony przez dyrektorkę podjechał do skrzyżowania ulic Grafa i Mełgiewskiej w Lublinie. Za renault ustawił się drugi samochód. Siedział w nim pracownik banku, który eskortował renault. Na skrzyżowaniu pojawili się mężczyźni, którzy oferowali mycie szyb i świateł. Podeszli do renault. Zaproponowali swoje usługi. Kobieta odmówiła. – Nagle mężczyźni wybili szyby w przednich drzwiach – mówi nadkom. Janusz Wójtowicz, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. – Jeden z nich przez wybite okno przytrzymał kobietę, drugi chwycił za torebkę, leżącą na przednim siedzeniu. Wszystko działo się błyskawicznie, nikt nie zareagował. Wiadomo tylko, że napastnicy mieli około 25–30 lat. Uciekli w stronę Bystrzycy. Mimo poszukiwań ślad po nich zaginął. – Mogli mieć w pobliżu ukryty samochód – dodają policjanci. Dyrektorka przewoziła pieniądze z filii banku przy ul. Wolskiej do oddziału przy ul. Turystycznej. Nie było z nią ochroniarzy. – Pieniądze były przewożone zgodnie z wewnętrznymi przepisami banku – mówi Ryszard Zieliński, dyrektor biura organizacji inwestycji w Spółdzielczym Banku Rozwoju. – Do przewozu kwoty do ok. 240 tys. zł wymagane są dwa samochody. Tak było i w tym wypadku: w jednym jechała dyrektorka, a w drugim etatowy pracownik banku. Nie był uzbrojony. Będziemy analizować ten przypadek i rozważymy zmiany w naszych przepisach dotyczących przewozu pieniędzy. Policja uważa, że akcja była zaplanowana. – Ci mężczyźni pojawiali się na tym skrzyżowaniu od około dwóch tygodni – mówi jeden z funkcjonariuszy. – Najprawdopodobniej zaplanowali skok. Mieli przygotowane małe młotki owinięte w szmaty. Musieli wiedzieć, którędy będzie jechał samochód z pieniędzmi.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama