Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Poseł Żywiec jechał sam

Zmarły tragicznie 18 lipca poseł Józef Żywiec w czasie wypadku nie miał pasażerów. Obdukcja osób, które wcześniej towarzyszyły posłowi wykazała, że nie mają żadnych obrażeń.
– Obdukcję wykonano w piątek w zakładzie medycyny sądowej – poinformował wczoraj Andrzej Lepieszko, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Żadna z badanych osób nie miała obrażeń charakterystycznych dla udziału w wypadku samochodowym. Obdukcję wykonano na wniosek żony zmarłego parlamentarzysty, która sugerowała, że poseł nie jechał sam. Według niej nie prowadził również samochodu. Przed wypadkiem poseł Żywiec był na imieninach u Czesława Bickiego – przedsiębiorcy z Puław. Potem prowadził samochód po alkoholu. Na imprezie był m.in. komendant powiatowy policji w Puławach – Stefan Szaruga oraz z-ca prokuratora rejonowego w Puławach – Małgorzata Szyszka. W ubiegłym roku puławskie organy ścigania umorzyły postępowanie dotyczące niepłacenia składek ubezpieczeniowych przez Bickiego. Po informacjach w prasie o udziale obojga w imieninach, wobec prokurator B. Szyszki wszczęto postępowanie służbowe, które ma wyjaśnić, czy będąc na imieninach nie postąpiła wbrew etyce zawodowej. A komendant wojewódzki policji w Lublinie wszczął postępowanie wobec komendanta Szarugi. W piątek Szaruga sam poprosił o pozwolenie przejścia na emeryturę. Wczoraj policja poinformowała o wynikach postępowania. – Nie stwierdziliśmy naruszenia dyscypliny służbowej, ani zasad etyki zawodowej – mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji. – Komendant wojewódzki przychylił się do prośby Stefana Szarugi o pozwolenie przejścia na emeryturę. Ale ta decyzja nie ma nic wspólnego z opisywanymi w prasie imieninami.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama