Nagranie zamieszczone na facebookowym profilu Samorządu Mieszkańców Kazimierza Dolnego wywołało falę komentarzy. Internauci pytali, kto odpowiada za organizowanie takich atrakcji, czy odbywają się one za zgodą właściciela terenu oraz dlaczego na miejsce głośnych spotkań wybrano okolice nekropolii.

Na filmie widać grupy uczestników nocnych wydarzeń, którym towarzyszą kolorowe oświetlenie, muzyka, okrzyki i efekty wizualne. W tle słychać piosenki zawierające wulgarne i obsceniczne teksty. Samorząd Mieszkańców przekonuje, że hałas dociera również na teren cmentarza.
To nie był jeden wieczór
Przewodniczący Samorządu Mieszkańców wyjaśnia, że opublikowany film nie jest zapisem pojedynczego wydarzenia.
– Nagrania były realizowane na przestrzeni kilku miesięcy. Jest to zestawienie nagrań z wielu zorganizowanych w tym miejscu imprez – informuje przewodniczący Piotr Żólkiewski. Jak dodaje, zgromadzony materiał jest znacznie obszerniejszy, a w filmie wykorzystano jedynie jego fragmenty. Zapewnia również, że poza wyborem poszczególnych części nagrań nie ingerowano w obraz ani dźwięk.
Problem mieli wcześniej zgłaszać mieszkańcy oraz osoby odwiedzające groby bliskich. Przewodniczący twierdzi, że osobiście sprawdził te sygnały i udokumentował przebieg wydarzeń. Samorząd ma również dysponować wcześniejszymi skargami dotyczącymi podobnych sytuacji.
Według przewodniczącego za organizację spotkań odpowiada jeden z podmiotów prowadzących nocne zwiedzanie Kazimierza Dolnego. Samorząd utrzymuje, że takie wydarzenia odbywają się od kilku lat. Ma o tym świadczyć aktywność organizatora w mediach społecznościowych, a także wcześniejsze nagrania i relacje mieszkańców.
O wyjaśnienia zwróciliśmy się do władz miasta.
Stały punkt nocnego zwiedzenia?
Burmistrz Kazimierza Dolnego Artur Pomianowski potwierdził, że zapoznał się z filmem. Na podstawie samego materiału nie był jednak w stanie jednoznacznie ustalić, kiedy powstały nagrania ani kto odpowiadał za przedstawione na nich wydarzenia. Przyznał jednocześnie, że mogły one mieć związek z cyklicznie organizowanym nocnym zwiedzaniem miasta.
Urząd już wcześniej otrzymywał informacje o zakłócaniu ciszy nocnej i rozpalaniu ogniska w rejonie Wąwozu Plebanka. Zgłoszenie dotyczyło wydarzenia organizowanego przez jeden z podmiotów prowadzących zwiedzanie.
Miasto nie wydawało zgody
Z odpowiedzi burmistrza wynika, że w okresie dwóch tygodni poprzedzających sporządzenie pisma, datowanego na 4 września, do Urzędu Miasta nie wpłynęło zgłoszenie dotyczące organizacji wydarzenia podobnego do przedstawionego na filmie. Żadna osoba ani firma nie występowała również o zgodę na jego przeprowadzenie. Miasto nie wydawało zezwolenia na wykorzystanie nagłośnienia, kolorowych reflektorów ani innych efektów widocznych na nagraniach.
Nie oznacza to jednak, że można już przesądzić, na jakich zasadach odbywały się wszystkie zarejestrowane spotkania. Film składa się z materiałów gromadzonych przez kilka miesięcy, natomiast informacja przekazana przez urząd obejmuje jedynie dwa tygodnie poprzedzające udzielenie odpowiedzi.
Nie ustalono także dokładnego miejsca, w którym znajdowali się uczestnicy poszczególnych wydarzeń. Burmistrz wyjaśnia, że wąwóz przecinający teren cmentarza jest drogą gminną. Grunty przylegające do niej na wysokości nekropolii stanowią natomiast własność prywatną.
Artur Pomianowski zapowiedział, że miasto będzie wyjaśniać charakter wydarzeń, tożsamość organizatora oraz sposób wykorzystania terenu. – Szczególny sprzeciw budzą przedstawione na nagraniu treści o charakterze wulgarnym oraz sposób prowadzenia wydarzenia, który w mojej ocenie nie przystaje do charakteru miejsca – podkreśla burmistrz.
Jak zaznacza, zachowania widoczne na filmie nie są elementem oferty turystycznej przygotowywanej przez Urząd Miasta. – Oferta turystyczna powinna być realizowana z poszanowaniem charakteru miasta, jego dziedzictwa kulturowego i historycznego, a także miejsc szczególnych, do których niewątpliwie należą cmentarze – dodaje Artur Pomianowski.
Burmistrz określił przedstawione zachowania jako niegodne i nieprzystające zarówno do charakteru nekropolii, jak i do standardów, które powinny obowiązywać w działalności turystycznej. Zastrzegł jednak, że ostateczna ocena konkretnych zdarzeń będzie możliwa dopiero po wyjaśnieniu ich okoliczności.

Oddawanie moczu przy skalnej ścianie
Duże oburzenie wywołał również fragment filmu przedstawiający osobę stojącą przy skalnej ścianie. Obraz jest ciemny i częściowo zasłonięty, dlatego na podstawie samego nagrania trudno jednoznacznie ocenić tę sytuację. Przewodniczący Samorządu Mieszkańców potwierdza jednak, że osobiście zarejestrował moment oddawania moczu.
– Potwierdzam. Nagranie tego momentu zostało wykonane przeze mnie. Należy podkreślić, że zrozumiałe jest, że człowiek potrzebuje się załatwić. Ale to bezwzględnie do organizatora imprezy należy zapewnienie gościom godnych do tego warunków – mówi.
Jak zaznacza, podobne przypadki nie były sporadyczne. Samorząd oczekuje zatem zdecydowanej reakcji zarówno władz miasta, jak i zarządcy nekropolii.
– Samorząd domaga się i będzie domagać się stanowczych działań Urzędu Miasta i władz kościelnych. Mieszkańcy stanowczo się temu sprzeciwiają, a niestety imprezy nadal są organizowane – podkreśla przewodniczący. – To jest nieprawdopodobnie skandaliczne, że tam, gdzie mieszkańcy chowają swoich bliskich i nieraz idą płakać, ktoś organizuje sobie wesołe, dyskotekowe imprezy.

Zwiedzenia - tak, ale forma - nie
Samorząd Mieszkańców nie sprzeciwia się samej idei nocnego zwiedzania Kazimierza Dolnego. – Organizowanie nocnego zwiedzania jest bardzo ciekawym pomysłem i wzbogaca turystyczną ofertę miasteczka. Samorząd stoi na stanowisku, że imprezy tego typu są wartością dla Kazimierza, ale na pewno nie w takiej formie – zaznacza przewodniczący.
Jego sprzeciw budzą przede wszystkim miejsce organizowania wydarzeń oraz odtwarzane podczas nich treści. – Bliskość cmentarza i odtwarzanie przy nim obscenicznych nagrań jest czymś, czemu stanowczo się sprzeciwiamy. W Kazimierzu jest ogromna liczba wąwozów i nie ma konieczności organizowania tego typu imprez obok grobów naszych bliskich – dodaje.

Komentarze