Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Cała nadzieja w ministrze

Członkowie Łukowskiego Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych protestują przeciw wprowadzeniu podatku VAT na sprzęt ortopedyczny. Proszą wszystkich o poparcie swoich postulatów. Liczą, że pod presją rząd zmieni zdanie.
Do tej pory Narodowy Fundusz Zdrowia refundował niepełnosprawnym zakup sprzętu. I będzie tak dalej, ale po 1 maja inwalidzi będą musieli z własnej kieszeni zapłacić podatek VAT. Najbardziej zaniepokojeni są ludzie korzystający z wózków inwalidzkich. Wózki będą objęte siedmioprocentowym podatkiem. – Renty inwalidzkie są tak niskie, że nawet teraz nie stać nas na sprzęt dobrej jakości – mówi Jan Dzido, prezes ŁSON. Sto osób należących do stowarzyszenia wierzy, że dzięki nagłośnieniu problemu odniesie sukces. Informację o proteście rozesłali m.in. do rozgłośni radiowych. – Chcemy, by jak najwięcej osób oprotestowało ten projekt – mówi Dzido. – Tych, którzy popierają niepełnosprawnych, prosimy o przesyłanie listów do Sejmu. Wcześniej w ten sposób udało im się wywalczyć przywrócenie ulg na przejazdy dla niepełnosprawnych. Protest łukowian popierają członkowie bialskiego koła Polskiego Związku Niewidomych. – Moja renta inwalidzka to 560 złotych – mówi Teresa Bardak z PZN w Białej Podlaskiej. – Na dobre okulary musiałabym wydać 850 złotych. Nie stać mnie, więc naprawiam stare. Sytuacja jeżdżących na wózkach jest gorsza. Ich z pewnością nie stać na sprzęt, do którego trzeba dopłacić. W Międzywojewódzkiej Usługowej Spółdzielni Inwalidów potwierdzają tezę pani Teresy. – Gdyby pacjenci mieli dopłacać do sprzętu, to żyliby w nędzy – mówi Urszula Karczewska, z bialskiego oddziału MUSI. – Rzadko się zdarza, by zdecydowali się na wózek, jeśli musieliby do niego dołożyć. – Czekamy na rozporządzenia ministra finansów – mówi Krystyna Walczuk, księgowa MUSI w Lublinie. – On ma prawo obniżyć stawki VAT.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama