Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Niech się władza wytłumaczy

Generalny inspektor danych osobowych przyjrzy się opisywanej przez nas uchwale Rady Gminy w Baranowie (powiat puławski), w której pojawiły się nazwiska 21 mieszkańców skłóconych z wójtem.
Jak pisaliśmy w minionym tygodniu, wójt gminy przeforsował w radzie kontrowersyjną uchwałę. Chce podać do sądu 21 mieszkańców. Uważa, że on i rada zostali przez te osoby obrażeni. Uchwałę z nazwiskami swoich wrogów kazał wywiesić na tablicy ogłoszeń. – Wywieszenie tej uchwały to w jakimś sensie napiętnowanie tych osób – mówi Małgorzata Kałużyńska-Jasek, rzecznik generalnego inspektora ochrony danych osobowych. – Można podać dane osobowe do publicznej wiadomości, ale pod warunkiem że zezwalają na to inne przepisy prawa. Mieszkańcy wymienieni w uchwale z nazwiska mogą się więc domagać od Rady Gminy i wójta wyjaśnień. Niech wytłumaczą, na jakiej podstawie podali do publicznej wiadomości te nazwiska. Na razie nie wiadomo, jaką decyzję w sprawie uchwały gminy Baranów podejmie wojewoda. Jego służby sprawdzają, czy jest ona zgodna z prawem. – Uchwała już do nas wpłynęła. Na jej przeanalizowanie mamy 30 dni – mówi Cezary Widomski, kierownik Oddziału Nadzoru w Wydziale Prawnym i Nadzoru Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. – Ewentualne stwierdzenie o jej sprzeczności z prawem spowoduje jej uchylenie. To tak, jakby w ogóle nie istniała. Mieszkańcy podpadli, bo wysłali petycję do przewodniczącego Rady Powiatu. Napisali w nim, by starostwo nie przekazywało gminie działki, na której stoi ośrodek zdrowia. Szefem ośrodka jest żona wójta. On sam jest lekarzem.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama