Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wolność za 2 miliony

Lubelska rodzina Grzegorza Wieczerzaka, byłego prezesa PZU Życie, wpłaciła wczoraj 2 mln zł kaucji. Oskarżony o gigantyczną niegospodarność wyszedł na wolność.
Ojciec Wieczerzaka, biznesmen z Lublina, powiedział nam jedynie, że pieniądze pochodzą z pożyczki. Nie chciał zdradzić od kogo. - A skąd ja bym wziął taką kwotę - stwierdził Michał Wieczerzak. Tych, którzy pożyczyli pieniądze, nazwał \"dobrymi duszami”. O tym, że Wieczerzak może wyjść na wolność po wpłaceniu 2 mln kaucji Sąd Rejonowy w Warszawie zdecydował jeszcze na początku marca. Rodzina oskarżonego miała kłopoty z zebraniem takiej kwoty. Pieniądze na konto sądu zostały wpłacone dopiero wczoraj rano. - Poręczenie przepadnie, jeśli oskarżony będzie utrudniał postępowanie albo zacznie się ukrywać - zapowiedział Wojciech Małek, rzecznik Sądu Okręgowego w Warszawie. Wieczerzak opuścił areszt około godziny 17. Na wolności nie będzie mógł wyjechać za granicę ani opuszczać miejsca zamieszkania dłużej niż na trzy dni. Sąd nakazał mu też meldowanie się w komendzie policji oraz zakazał kontaktów ze świadkami. Sąd nie będzie sprawdzał, skąd rodzina wzięła pieniądze na kaucję. - Tym może zająć się urząd skarbowy, jeśli nabierze podejrzeń, że pieniądze pochodzą z nieudokumentowanych źródeł - mówi Małek. Grzegorz Wieczerzak w areszcie przebywał ponad dwa lata. Prokuratura oskarża go o to, że PZU przez niego stracił 173 mln zł. Karierę rozpoczynał w Lublinie. Na początku lat 90. organizował biuro maklerskie Pierwszego Komercyjnego Banku Davida Bogatina. Jest absolwentem lubelskiej Akademii Medycznej. W Lublinie ma połowę kamienicy przy ul. Dominikańskiej. (dj)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama