Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Firmy myszkują w kieszeni ucznia

„Specjalista” bierze 20 zł za komputerowe badanie kręgosłupa jednego ucznia. Dyrektor, który mu na to pozwolił ma z tego co najmniej 10 proc. Rodzic za wszystko zapłaci, a z opisu badania dowie się tylko tyle, że powinien... obserwować swoje dziecko.
Firmy zajmujące się komputerowym badaniem postaw ciała czy wzroku nawiązują kontakt ze szkołami już od pierwszych dni września. Ich przedstawiciele wysyłają ulotki, dzwonią, przychodzą na rozmowy z dyrekcją. – Stosują typowe chwyty marketingowe. Osoba robiąca z nimi interesy zawsze korzysta – mówi pracownica sekretariatu jednej z lubelskich szkół. Profilacticus na Lubelszczyznę przyjeżdża z Oleśna już od czterech lat. Nic dziwnego, ma tu już ugruntowaną pozycję i stałych zleceniodawców. Z jego usług korzysta większość szkół w województwie lubelskim. Komputerowe przebadanie jednego ucznia kosztuje 20–30 zł. Klientów nie brakuje, bo który rodzic nie chce wiedzieć – i to bez chodzenia do lekarza – czy coś nie dolega jego dziecku. A co z tego ma dyrekcja szkoły? Sprawdziliśmy, dzwoniąc do Profilacticusa. Nasza reporterka przedstawiła się jako wicedyrektorka szkoły z województwa lubelskiego. – O, moje ulubione tereny – usłyszała. – Z ludźmi z tego regionu zawsze można się dogadać

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama