Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Policzone dni Konrada Rękasa

Nie chcemy takiego przewodniczącego – deklarowali radni na wczorajszej sesji sejmiku województwa. Jeśli dotrzymają słowa, Rękas pożegna się ze stołkiem, bo o jego odwołanie upomina się już większość z nich.
Próby pozbycia się skompromitowanego serią afer przewodniczącego radni podejmowali już wielokrotnie. Ale po raz pierwszy pomysł popiera tylu, że jego odsunięcie jest realne. Wczoraj pod odpowiednim wnioskiem podpisało się 16. Do odwołania potrzeba 17 głosów, ale do głosowania przeciwko Rękasowi jest już więcej chętnych. Za wnioskiem o zwołanie nadzwyczajnej sesji sejmiku i odwołaniem Rękasa jest Liga Polskich Rodzin (7 radnych), część PSL (4) i dwóch przedstawicieli Socjaldemokracji Polskiej. A także członkowie Samoobrony: Bogusław Warchulski i Zofia Grabczan oraz Stanisław Misztal, Waldemar Jakubaszek i Mirosław Panasiuk, którzy do niedawna tworzyli razem z Rękasem klub „Rozwój”, a wcześniej byli w Samoobronie. To razem 18 głosów. Skąd nagła niechęć do przewodniczącego jego byłych współpracowników? – Radni, którzy przestali współpracować z Rękasem, mogą wrócić do Samoobrony – zapowiedział wczoraj Andrzej Lepper, szef partii. – Ale dla przewodniczącego u nas miejsca nie ma. To co wyprawiał w lubelskim sejmiku to kpiny. Rękas nie traci dobrego samopoczucia. – Jeśli nie będzie przeciwwskazań, to zwołam nadzwyczajną sesję i poddam się weryfikacji. Ale o wynik jestem spokojny.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama