Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Przykład idzie z góry

Mieszkaniec Bychawy wsiadł pijany za kierownicę i uciekał przed policją. Do zdarzenia doszło w sobotę w nocy na ul. 11 Listopada w Bychawie. Policjanci chcieli zatrzymać do kontroli volkswagena.
Kierowca dodał gazu. Radiowóz ruszył w pogoń. Dopiero po kilkuset metrach volkswagen się zatrzymał. Okazało się, że samochód prowadził 44-letni instruktor prywatnej szkoły jazdy w Bychawie. Miał prawie 1 promil alkoholu. Jechał prywatnym samochodem. Nie można go było przesłuchać. Policja musiała czekać, aż wytrzeźwieje. W ubiegłym miesiącu policja złapała pijanego instruktora nad Zalewem Zemborzyckiem, a w lipcu egzaminatora w Lublinie. Obydwaj mieli ponad 2 promile. W czasie minionego weekendu funkcjonariusze zatrzymali w naszym regionie ponad 50 pijanych kierowców. Rekordzistą był 46-letni kierowca z Łęcznej. Jechał maluchem. Wpadł na ul. Chełmskiej w Cycowie. Miał 3,72 promila. W ubiegłym roku na Lubelszczyźnie policja złapała prawie 16 tys. pijanych kierowców. (kris)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama