Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rencista: Dałem. Ordynator: Nie wziąłem

Rencista z Hrubieszowa domagał się od ordynatora szpitala 2 tys. zł. Chciał zwrotu łapówki, którą ponoć mu wręczył. Lekarz wszystkiemu zaprzeczył. Prokuratura nie znalazła dowodów na to, że ordynator przyjął pieniądze i umorzyła śledztwo.
69-letni mieszkaniec Horodła dwa lata temu miał odpowiadać za wyłudzenie kredytów. Żeby uniknąć więzienia zwrócił się do lekarza, który wykonuje również obowiązki biegłego sądowego, o wydanie fikcyjnego zaświadczenia stwierdzającego niezdolność do udziału w procesie. „Coś za coś – miał wówczas powiedzieć lekarz. Pacjent utrzymuje, że na początek dał 300 zł, resztę miał wpłacić w miesięcznych ratach. Zaświadczenia jednak nie dostał i do zakładu karnego trafił. Kiedy wyszedł, zażądał od ordynatora zwrotu łapówki. A ordynator powiadomił policję, że jest szantażowany. Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowie nie znalazła dostatecznych dowodów obciążających ordynatora. Śledztwo zostało umorzone, lecz rencista został oskarżony o to, że w lutym i marcu br. próbował groźbami zmusić lekarza do wydania 2250 zł. Może trafić za kratki nawet na trzy lata. (lew)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama