Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Bój o obwodnicę

Propozycje łapówki i telefony z pogróżkami – tak wyglądała przedostatnia noc w gminie Konopnica. A kilka godzin później musiała interweniować policja. Na nadzwyczajnym posiedzeniu radni gminy przegłosowali „społeczny” projekt przebiegu obwodnicy Lublina.
„Przyjdźcie, nie dajcie się wymanewrować” – takie hasła widniały na plakatach wiszących od kilku dni na terenie gminy. Ponad setka osób wzięła sobie te słowa do serca i wczoraj rano pojawiła się na sesji. Większość z nich to mieszkańcy wsi leżących w zachodniej części gminy, m.in. Radawca, Motycza, Sporniaka. Przyszli, aby nie dopuścić do głosowania nad nowym projektem przebiegu trasy. Według niego, obwodnica ma biec właśnie przez należące do nich grunty. Stawka była wysoka. Pozytywna opinia radnych oznacza, że Generalna Dyrekcja weźmie tę nową koncepcję pod uwagę. – Apeluję do was, nie głosujcie! – krzyczał do swoich kolegów radny Andrzej Duda. – Materiały, które wam pokazują, są tendencyjne! Multimedialna prezentacja przebiegu trasy, którą przygotował jeden z kilku istniejących w gminie komitetów protestacyjnych, zainteresowała niewiele osób. Nie obyło się bez kłótni, krzyków i wyrywania sobie mikrofonu. A radny Artur Markowski poprosił o ochronę dla siebie i swojej rodziny. – Wczoraj w nocy dostałem anonimowy telefon. Straszono mnie, że jeśli opowiem się za nowym przebiegiem trasy, to moja żona kiedyś do domu nie wróci – mówi Markowski. Mimo pogróżek Markowski zagłosował „za”. To już ósmy wariant przebiegu obwodnicy w gminie Konopnica. Jej długość to ok. 12 km (wariant drogowców – 10,4 km). Biegnie od Dąbrowicy do Trojaczkowic. Według komitetu protestacyjnego, który ją opracował, na trasie stoi 7 domów. Jednak dokładną liczbę wyburzeń będzie można poznać dopiero po opracowaniu projektu przez drogowców.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama