Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nocne czuwanie po akcje

Blisko 500 osób przed I Oddziałem, 360 przed II i 181 przed III Oddziale – tyle liczyły wczoraj w Lublinie społeczne kolejki po lokaty prywatyzacyjne PKO BP SA. Dziś o 8.05, po nocnym czuwaniu drobni ciułacze rozpoczną szturm na bank.
Dyżury przed placówkami banku pełniły zwykle 2–4 osoby. Kolejki „puchły” tylko na sprawdzanie list. I podczas każdego czytania „chudły”. Tak było wczoraj. Ci z zapisanych, którzy nie stawiali się na sprawdzanie listy, byli z niej skreślani. Dzięki temu jeden z kolejkowiczów z I Oddziału awansował z 316 miejsca w sobotę na 248 wczoraj. Tymczasem dyrektorzy placówek PKO oficjalnie nic nie wiedzą o istnieniu list kolejkowych. – Klienci podczas otwierania lokaty prywatyzacyjnej będą obsługiwani w kolejności zgłaszania się do specjalnie oznakowanych stanowisk – zapowiada Piotr Pliszczyński, zastępca dyrektora Lubelsko-Podkarpackiego Oddziału Regionalnego PKO BP SA. Dyrektorzy nie chcą też zdradzać szczegółów przygotowań do akcji zakładania lokat. – Nie możemy dostawić dodatkowych miejsc do siedzenia, bo utrudniłoby to komunikację w sali obsługi – mówi nieoficjalnie jeden z nich. – Przecież oddział będzie obsługiwał nie tylko tych, którzy przyjdą zakładać lokaty, ale i wszystkich innych klientów. – Jest przecież pogotowie ratunkowe – powiedział nam dyrektor innego oddziału zapytany o to, czy jest przygotowany na szturm klientów. W regionie lokaty można zakładać w 46 placówkach. W Lublinie jest ich 9, w Białej Podlaskiej – 3, w Chełmie – 4, w Zamościu – 2. W każdej lokaty przyjmowane będą w wydzielonych okienkach – od jednego w większości placówek do nawet sześciu w I Oddziale przy lubelskim deptaku. Lubelskie placówki PKO, które będą zakładać lokaty, są nieustannie monitorowane przez policję. Dzisiaj zwiększona zostanie w nich obsada ochrony. Godzina zero wybije o 8.05. Wtedy zostanie uruchomiony działający system, w którym odnotowana będzie każda założona lokata prywatyzacyjna. System przestanie je przyjmować, gdy wartość lokat założonych w całej Polsce osiągnie 1 mld 100 mln zł. Decyzję o zwiększeniu puli podjął wczoraj wiceminister skarbu. • Jedna osoba może założyć jedną lokatę w wysokości od 500 do 20 tysięcy złotych. Każdy otrzyma tyle akcji, na ile wystarczy mu pieniędzy. Przedział cenowy poznamy 22 października, a ile ostatecznie będzie kosztowała jedna akcja PKO dowiemy się 3 listopada. Analitycy, zależnie od sposobu liczenia, wyceniają ją od 16 do 24,80 zł. Według ocen osób stojących w kolejkach, na jednej akcji będzie można zarobić od 4 do 30 proc.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama