Powinęła się noga Włochom
Swoim ofiarom wmawiali, że to niespotykana okazja: aparaty fotograficzne, kamery za bezcen. W rzeczywistości wciskali tylko atrapy. W sobotę dwóch sprytnych oszustów aresztował Sąd Rejonowy w Lublinie. Za kratki trafili dwaj Włosi – 27-letni Francisco P. i 31-letni Vincenzo F. Policja dopiero ustala jak długo oszukiwali i ile osób padło ich ofiarami.
- 10.10.2004 18:43
Do właścicieli komisów od miesięcy trafiały osoby, które chciały sprzedać aparaty fotograficzne. Zaskoczeni dowiadywali się, że ich sprzęt to tylko nic nie- warta atrapa. Opowiadali, że kupili go okazyjnie od dwóch Włochów.
Cudzoziemcy wmawiali swoim ofiarom, że właśnie zepsuł im się samochód i potrzebują pieniędzy na naprawę. Muszą więc sprzedać za kilkaset złotych sprzęt, który jest wart kilka tysięcy. Innym razem wciskali aparaty fotograficzne mówiąc, że są to kamery video.
Na naiwnych polowali przed supermarketami, na poboczach dróg, targach.
Oszuści wpadli w środę. Jeden z handlarzy, któremu chcieli sprzedać aparat fotograficzny, nie dał się nabrać i zadzwonił po policję. Okazało się, że oszuści rzeczywiście są obywatelami Włoch.
W ich samochodzie znaleziono 20 atrap sprzętu RTV.
– Do tej pory udało nam się ustalić ośmiu pokrzywdzonych – mówi podkomisarz Dolores Mendzin-Opryńska z KMP w Lublinie.
Reklama
Komentarze