Zakaz zgromadzeń na korytarzu
Wodę z czajnika wlewać do szklanki tylko na stojąco. Do barku chodzić ściśle wytyczoną drogą. Żadnych pogawędek na korytarzu. To tylko niektóre z obowiązujących w lubelskim ZUS wewnętrznych zarządzeń.
- 13.10.2004 22:54
iec przy ul. Zana. Żeby nie pogubić się w labiryncie korytarzy, pracownicy dostali ustne polecenie, jak mają się poruszać. I teraz rzadko się widują. Pracownicy Wydziału Orzecznictwa Lekarskiego, którzy zgłosili się do naszej redakcji twierdzą, że dyrekcja wprowadziła dla nich zakaz przemieszczania się korytarzami, z których korzystają pracownicy innych wydziałów. Np. do barku mają chodzić specjalnie dla nich wyznaczoną drogą.
– Powiedziano nam, że to dlatego, abyśmy nie kontaktowali się z pracownikami innych wydziałów – mówi jedna z urzędniczek. – A jeśli spotkamy się w toalecie?
Zakaz wszedł w życie przedwczoraj i jego wykonywanie jest bacznie kontrolowane. Panie idące niewłaściwą drogą są zawracane i kierowane na odpowiedni korytarz. – Niedługo założą nam obroże, które zabrzęczą, jeśli wejdziemy nie tam, gdzie trzeba – mówią z ironią pracownice Wydziału Orzecznictwa Lekarskiego ZUS.
Reklama
Komentarze