Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

SLD? O nie

• Najpierw odłączacie się od SLD, potem popieracie rząd Marka Belki. Czy to nie hipokryzja? - Poparliśmy Belkę, bo on nie chodzi na pasku SLD. To fachowiec, który po prostu realizuje swoją politykę. Nie ma już czasu na to, żeby tłuc się o stołki, zmieniać rządy. Jest parę spraw w rządzie, których nie należy już przerywać. Choćby ustawa zdrowotna. • Co dostaliście w zamian za poparcie? - Nasze \"tak” dla Belki było bezinteresowne. Może trudno w to uwierzyć, ale nie uzależniliśmy poparcia od tego, czy jakiś Pierdziszewski dostanie posadę w Pcimiu Dolnym. • Wasi wyborcy mogą odczytać poparcie dla Belki jako chęć przeproszenia się z SLD. Pójdziecie do wyborów razem? - Nie ma takiej możliwości, ani warunków. Z sojuszu musieliby odejść ludzie, którzy narobili bałaganu. A jest ich naprawdę dużo. Poza tym, jaka to by była polityka? Borowskiego czy Oleksego? Janika czy Sierakowskiej? Nie interesuje nas współpraca z SLD. • Co będziecie chcieli uzyskać, jeśli uda się wam wejść do parlamentu? - Przede wszystkim będziemy pracować nad tym, by odpartyjnić administrację. Chcemy by na wszystkie stanowiska odbywały się konkursy. By nie było stołków obsadzanych ludźmi z nadania politycznego. A już karygodne jest, by ludzie, którzy są w kierownictwie partii zajmowali najwyższe stanowiska. Szef partii nie może być prezydentem, burmistrzem czy marszałkiem, bo partia nie ma nad nim absolutnie żadnej kontroli. I taki ktoś może sobie używać do woli. I zamieniać miasto czy województwo we własny folwark. • Jak zachowają się lubelscy radni SdPl w poniedziałek, podczas głosowania nad odwołaniem Zarządu Województwa? - Na pewno postąpią właściwie. Nie chcę wyprzedzać faktów. Znam sytuację waszego sejmiku i wiem, że jest bardzo trudna. Mam nadzieję, że rządy obejmą właściwi ludzie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama