Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Półmetek Prezydenta

Debatę zorganizowało Koło Naukowe Samorządowców UMCS. Podzielona była na trzy tury. Najpierw kontrkandydaci z wyborów odpowiadali na pytania organizatorów, potem oceniali pracę prezydenta i zadawali mu pytania. Trzecią część wypełniły pytania od mieszkańców Lublina i studentów. – Odpowiadał tylko na to, co było dla niego wygodne – powiedział jeden z uczestników debaty, wychodząc z gmachu politologii. – Ale trzeba mu przyznać, że jest inteligentny. Zauważyli to także jego kontrkandydaci z wyścigu do prezydenckiego fotela. – Prezydent nie obraża się na swoich politycznych przeciwników – stwierdził Jacek Sobczak. – Gdy są mu potrzebni, nie wstydzi się prosić o pomoc. Zręcznie meandruje, zawsze z korzyścią dla siebie. Dla Lublina przy okazji czasem też. Zarzutów było więcej. – Prezydent oderwał się od ludzi – podkreślił Paweł Bryłowski. Pruszkowski natychmiast skontrował: – Największą umiejętnością dobrego kierownika jest właściwe delegowanie uprawnień – uciął temat. Chyba zapomniał o tym, co wyprawiają jego poplecznicy. – Ludzie, którymi pan się otacza kompromitują pana – padało z sali. – Jedni wchodzą w konflikt z prawem, inni są nieudolni. A pan nie może poradzić sobie ze zwolnieniem ich z pracy. Prezydenta obwiniono także o to, że Lublin się nie rozwija. – To nie jest wina nieudolnego prezydenta, ani Rady Miasta – bronił się Pruszkowski. – Położenie geograficzne jest jakie jest. Mamy zaszłości historyczne, z którymi nie możemy sobie poradzić. Ostatnie pytanie, jakie usłyszeli z sali byli kandydaci i prezydent Pruszkowski dotyczyło kolejnych wyborów. Tylko Jacek Sobczak przyznał, że będzie ubiegał się o prezydencki fotel. – Ja na pewno nie wystartuję – stwierdził Jarosław Urban. – Bo pan, panie Pruszkowski ma w Lublinie dożywocie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama