Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Z wiatrówki strzelali do autobusu

15 zniszczonych pojazdów - taki jest bilans strat miejskiego przewoźnika przez ostatnie półtora miesiąca. - Kilka dni temu ktoś strzelił z wiatrówki w boczną szybę jelcza - mówi Stanisław Wojnarowicz, rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. - Na szczęście nikt z pasażerów nie ucierpiał. Autobusy nagminnie są obrzucane kamieniami i butelkami. - Najczęściej celują w szyby - dodaje Wojnarowicz. - To stwarza ogromne zagrożenie dla znajdujących się w środku pasażerów. Miejski przewoźnik wydał już ponad 15 tysięcy złotych na wstawianie nowych szyb. Wymiana przedniej szyby panoramicznej kosztuje nawet 7,5 tysiąca zł. - Ponosimy ogromne straty - twierdzi Wojnarowicz. - Ale dla nas liczy się przede wszystkim bezpieczeństwo pasażerów. Zdarzało się, że odnosili oni obrażenia i trzeba było wzywać pogotowie. - Najważniejsze w takich sytuacjach są zeznania świadków, którzy potrafią opisać wygląd sprawców - mówi Agnieszka Pawlak z lubelskiej policji. - Dzięki nim zatrzymaliśmy kilku takich wandali. Na porządku dziennym jest też przecinanie siedzeń, malowanie i rysowanie szyb ostrymi narzędziami. - Ostatnio skradziono kasowniki i ponad 40 tablic, które pokazywały trasę przejazdu - mówi Wojnarowicz. - To głupota. Niszczymy to, za co sami potem płacimy. Bo pieniądze na remont zniszczonych autobusów pochodzą z naszych podatków.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama