Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Chcą dorzucić Pruszkowskiemu

Lubelscy radni chcą, żeby Andrzej Pruszkowski zarabiał prawie o 500 złotych więcej. Po podwyżce jego wynagrodzenie wyniesie 11 558,30 zł (brutto). Będzie niższe od maksymalnego - wynikającego z tzw. ustawy \"kominowej” - zaledwie o 3,3 zł. - Podwyżka to efekt obowiązującego prawa - tłumaczy Helena Pietraszkiewicz, szefowa klubu Prawo i Rodzina, jedna z autorek pomysłu. - Do zarobków trzeba bowiem włączyć dodatek za staż pracy. Na tej podstawie podwyżki w tym roku dostali już pracownicy Urzędu Miasta. - Każdy po ok. 70 złotych - mówi Ryszard Gajewski, dyrektor Wydziału Organizacyjnego UM. - Przecież prezydent jest takim samym pracownikiem jak inni - przekonuje Pietraszkiewicz. Radni chcą, żeby dodatek za staż pracy - w wysokości 17 proc. podstawowego wynagrodzenia (Pruszkowski ma 17-letni staż) - został doliczony do prezydenckiej pensji od 1 sierpnia tego roku. Opozycja nie wie, czy poprze projekt. - Jeśli wynika to z przepisów, to nie mamy nad czym dyskutować - mówi Jacek Czerniak, szef lubelskich radnych SLD-UP.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama