Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Podwyżka? Chyba nie zasłużył

Po podwyżce wynagrodzenie Andrzeja Pruszkowskiego ma wynieść 11 558,30 zł (brutto). Byłoby niższe od zarobków prezydenta stolicy o... 2 złote. - Rada Miasta jest pracodawcą prezydenta - tłumaczy Helena Pietraszkiewicz, szefowa klubu Prawo i Rodzina, jedna z autorek projektu. - Tylko my możemy decydować o jego zarobkach. Pruszkowski zarabia obecnie 11 074 zł (brutto). Jego pensja wzrośnie o dodatek stażowy i podwyżkę radnych, ogółem o 484 zł. - W tym roku wzrosły zarobki wszystkich urzędników. - wyjaśnia Pietraszkiewicz - A prezydent jest jednym z nich. Oprócz Prawa i Rodziny za grubszym portfelem Pruszkowskiego może zagłosować Liga Polskich Rodzin. - Prezydent powinien zarabiać tyle, żeby nie był podatny na korupcję - mówi Mieczysław Ryba, szef radnych ligi. - Ale jeszcze nie podjęliśmy ostatecznej decyzji. Opozycja nie wie, czy poprze projekt. - To złożony problem - przyznał Jacek Czerniak, szef radnych SLD-UP. Klub miał zdecydować jak zagłosuje późnym wieczorem. Wątpliwości nie ma Jacek Gallant z SdPl. - Będę głosował przeciw - deklaruje. - Po tym, jak miasto sobie poradziło z atakiem zimy, nie dałbym prezydentowi nawet 50 groszy podwyżki. Od głosu raczej wstrzyma się Dariusz Piątek (niezrzeszony). - Podwyżki daje się komuś, kto na nią zasłużył - mówi.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama