Damski bokser nie uciekł daleko
Lublinianie są coraz odważniejsi i nie dają się bandytom. Mamy kolejny w ostatnich dniach przypadek, gdy przechodzień pomógł w złapaniu przestępcy. Do odważnych należy pan Krzysztof, pracownik jednej z lubelskich firm. W sobotę stanął w obronie napadniętej kobiety.
- 20.03.2005 20:37
Nie przestraszył się bandyty uzbrojonego w nóż. Do zdarzenia doszło po południu na ul. Wolskiej. 19-letni złodziej napadł na samotnie idącą kobietę. Podbiegł od tyłu i chciał wyrwać jej torebkę. Napadnięta zaczęła się z nim szarpać. Wtedy uderzył ją pięścią w twarz. Ze skradzioną torebką zaczął uciekać w stronę ul. Fabrycznej. Okradziona kobieta nie dała za wygraną. Pobiegła za złodziejem. Wtedy pojawił się pan Krzysztof. Przyłączył się do pościgu. Kiedy był już blisko bandyty, ten nagle stanął i wyjął nóż. Na szczęście ulicą przejeżdżał radiowóz. Policjanci ujęli sprawcę a kobieta odzyskała swoją torebkę. – Zatrzymany to 19-letni mieszkaniec gminy Dąbrowica – mówi Radosław Zbroński z lubelskiej policji. – Był już wcześniej karany za napady. Jesteśmy wdzięczni temu panu za pomoc w ujęciu sprawcy. Zachował się wspaniale.
Jak się później okazało, 19-latek zaledwie od dwóch tygodni jest na wolności. Właśnie wyszedł z aresztu. Jak się okazało nie na długo. Wczoraj sąd aresztował go na 3 miesiące. Grozi mu do 12 lat więzienia.
Przed tygodniem, inny przechodzień pomógł strażnikowi miejskiemu ująć sprawcę podobnego napadu na ul. Kowalskiej w Lublinie. (kris)
Reklama
Komentarze