Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zamek coraz niższy

Zamek Lubelski osuwa się. Sytuacja jest na tyle groźna, że wprowadzono ograniczenia dla odwiedzających i zrezygnowano z imprez. Teraz trzeba jeszcze tylko znaleźć pół miliona zł na niezbędne roboty budowlane.
- Niedawno zauważyliśmy, że pęknięcia w ścianach skrzydła północnego od strony dziedzińca znacznie się powiększyły - mówi Zygmunt Nasalski, dyrektor Muzeum Lubelskiego na Zamku. - Musimy natychmiast rozpocząć roboty. Sprawa jest tak pilna, że dyrektor Nasalski chce się zwrócić do Urzędu Zamówień Publicznych z prośbą o pominięcie przetargu. - Na szczęście mamy gotową całą dokumentację techniczna łącznie ze zgodą konserwatora zabytków. Prace będą kosztować pół miliona zł. Pieniądze ma dać Ministerstwo Kultury i Urząd Marszałkowski. Roboty potrwają kilka miesięcy. - Na przełomie lat 60. i 70. ubiegłego wieku prowadzono prace konserwatorskie. Ale zrobiono je źle - wylicza Nasalski. - A do tego dochodzi natężenie ruchu. Wokół zamku jeździ coraz więcej tirów. Drgania przenoszą się na wzgórze. Prace przy północnym skrzydle są najpilniejsze, ale nie jedyne. W kolejce czekają też na wzmocnienie fundamenty Kaplicy Św. Trójcy, baszta i południowe skrzydło Zamku Lubelskiego. (rad)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama