Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pan Zdzisław kłamczuszek

50-letni Zdzisław J., mieszkaniec ul. Motorowej w Lublinie, musiał się naoglądać filmów kryminalnych. Wykorzystał fakt, że jego mieszkanie sąsiaduje z kioskiem. Wybił otwór w ścianie, prześliznął się do środka i skradł m.in. papierosy oraz losy loterii.
Rano właścicielka kiosku zadzwoniła po policjantów. Funkcjonariusze nie mieli problemu z ustaleniem sprawcy. Spał pijany w swoim łóżku. Miał 3 promile alkoholu. Łupy leżały na podłodze. Po obudzeniu złodzieja, pan Zdzisław przedstawił swoją wersję: Siedziałem w domu, kiedy wpadło kilku mężczyzn. Pobili mnie, związali, zrobili otwór w ścianie i włamali się do kiosku. Po wytrzeźwieniu podał kolejną: Rano zobaczyłem, że ktoś zrobił dziurę w ścianie – powiedział. – Natychmiast się ubrałem i szedłem na komisariat, ale policjanci nie dali mi dojść. Zabrali mnie z ulicy. Dziś poznamy wersję prokuratury. (kris)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama