Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ekipa filmowa w murach Biskupiaka. Kręcą Carte Blanche

Andrzej Chyra w roli nauczyciela stanął przed całą klasą uczniów, w tym jednym czarnym charakterem. Do niedzieli potrwa kolejna tura zdjęć do filmu Carte Blanche inspirowanego historią lubelskiego nauczyciela, który ukrywał, że traci wzrok
Ekipa filmowa w murach Biskupiaka. Kręcą Carte Blanche
- Najtrudniejsze jest wejście w te emocje i ich poziom. Na planie filmowym zorientowałem się, że to jest więcej, niż sobie wyobrażałem - mówi Andrzej Chyra, odtwórca głównej roli. - To panika człowieka, który wie, że coś mu ucieka, chce uratować to, co ma, ale się nie da. Chyra stanął przed klasą pełną "uczniów” w Biskupiaku, czyli XXI LO im. św. Stanisława Kostki. Właśnie jej wnętrza grają szkołę, w której historii uczy tracący wzrok Kacper. Filmowcy pracowali tu nawet wtedy, gdy w innych salach odbywały się zajęcia. - Mieliśmy mały problem z polonezami i mazurkami, które dobiegały do nas dość głośno - przyznaje Jacek Lusiński, reżyser i zarazem autor scenariusza. Właśnie dlatego ekipa najwięcej zdjęć zaplanowała tu na długi weekend. Wtedy szkoła zapełniła się kilkuset statystami, bo aż tyle osób potrzeba by wypełnić korytarze. W szkolnych ławkach zasiadł też młody aktor Tomasz Ziętek, znany z "Kamieni na szaniec”. - Gram postać Wojtka Madejskiego, to filmowy czarny charakter - mówi Ziętek. Uczeń, w którego się wciela mógłby poważnie zagrozić nauczycielowi, gdyby tylko wiedział, że traci wzrok. - To rodzaj cwaniaka - przyznaje aktor. - Ten chłopak ma wszystko, nie musi się o nic starać, nie zaznał głodu, wszystkie jego zachcianki są przez rodziców realizowane. Niedziela będzie ostatnim dniem zdjęć w Biskupiaku. - Później będziemy kręcić m.in. w plenerach - zdradza Magdalena Wierzbicka z ekipy producenckiej. - Będziemy w Ursusie, starym browarze, w Urzędzie Stanu Cywilnego, zostało nam jeszcze sporo ulic i pojedyncze sklepy, w których będziemy rozmawiać. Mamy jeszcze kręcić scenę Andrzeja Chyry z Arkadiuszem Jakubikiem na ich męskim wieczorze przy bilardzie. Filmowcy podczas swej pracy konsultują się z nauczycielem, którego historia stała się inspiracją do stworzenia scenariusza. To Maciej Białek, uczący w VIII LO przy ul. Słowiczej. - Sytuacja Maćka, który zaczął tracić wzrok jest tak wyjątkowa, że trudno polegać tylko na swojej wyobraźni, bo można by zejść na manowce - przyznaje reżyser. Ekipa będzie pracować w Lublinie do 15 maja. Później czekają ją dwa dni zdjęciowe w Gdyni. Film ma być gotowy jesienią.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama