Oddał kasę na trefne miedziaki
Mieszkaniec gminy Biała Podlaska myślał, że zrobił interes życia. Dał się namówić na kupno złotych monet,...
- 21.12.2007 18:05
które okazały się nic nie warte - poinformowała wczoraj policja. Mężczyzna stracił 30 tysięcy złotych.
62-latek przyjechał w czwartek do Białej Podlaskiej. Kilka dni wcześniej sprzedał działkę rolną za ponad 30 tysięcy. Obok banku przy ul. Kościuszki zaczepił go mówiący po rosyjsku około 30-letni mężczyzna. Obcokrajowca interesowało, jak dojechać do Rzeszowa. W trakcie rozmowy zwierzył się, że ma do sprzedania kilkadziesiąt złotych monet. Wtedy do rozmawiających mężczyzn podszedł około 50-letni Polak. Przedstawił się jako lekarz z tutejszego szpitala, na dowód pokazał swoją wizytówkę. \"Fałszywy doktor” zainteresował się monetami. Poprosił o jedną do wyceny, dając obcokrajowcowi 800 zł w zastaw. Po kilkunastu minutach wrócił i stwierdził, że każda z monet warta jest 1200 zł. Wtedy 62-latek zdecydował się na transakcję życia - kupił od 30-latka 45 monet. Wydał na nie 30 tysięcy złotych pochodzących ze sprzedaży działki, bo wyliczył, że na tym interesie zarobi dużo więcej - 54 tysiące. Potem nabywca monet i \"doktor” umówili się następnie pod innym bankiem w mieście, gdzie fałszywy lekarz miał odkupić część złotego bilonu.
Dopiero, kiedy na umówione spotkanie nikt nie przyszedł, mieszkaniec Białej zrozumiał, że został oszukany i poszedł na policję. W komendzie okazało się, że kupiony towar nie jest nic wart.
- To zwykle miedziane monety przypominające jednopensówki - mówi Cezary Grochowski, rzecznik bialskiej policji.
- okres przedświąteczny to raj dla naciągaczy i oszustów. - Nie zawierajmy żadnych poważniejszych transakcji na ulicy. Nie wierzmy obcym ludziom, którzy oferują nam superokazje - apeluje rzecznik Grochowski.
Policjanci z Białej Podlaskiej szukają oszustów i proszą o kontakt osoby, które w czwartek około godz. 10 w okolicy banku przy Kościuszki widziały podejrzanych mężczyzn. 30-letni obcokrajowiec ma ok. 180 cm wzrostu, jest krępej budowy ciała. Ubrany był w czarny płaszcz do kolan, czarne spodnie i czarną wełnianą czapkę. Na nosie miał okulary korekcyjne w czarnej oprawie. Drugi z oszustów, podający się za lekarza ma ok. 50 lat, 165 cm wzrostu, szpakowate włosy, był ubrany w beżową jesionkę. Policja prosi o kontakt wszystkie osoby, które widziały bądź były zaczepiane przez oszustów - numer telefonu (0 83) 344 83 00 lub 997.
Reklama













Komentarze