Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Trwa okupacja cukrowni

Mija drugi strajku okupacyjnego w lubelskiej cukrowni. Kilkudziesięciu pracowników nie opuszcza zakładu w proteście przeciwko jego likwidacji.
- W nocy były tu 23 osoby - mówi Artur Kotyra, przewodniczący Komitetu Obrony Cukrowni. - Cały czas dochodzą do nas kolejni pracownicy gotowi do okupacji. Jedyne co może nas skłonić do przerwania protestu to odstąpienie Krajowej Spółki Cukrowej od likwidacji naszej cukrowni. A na razie nic na to nie wskazuje, bo nikt z nami nawet nie rozmawia. W najbliższych dniach do okupujących cukrowników mają dołączyć plantatorzy, którzy dostarczają buraki do lubelskiej cukrowni. - My też walczymy o nasze być albo nie być, bo cukrownia to także dla nas pracodawca - mówi Adam Bork, prezes Związku Plantatorów Buraka Cukrowego w Lublinie. - Każdy z 3 tys. plantatorów ma rodzinę. Z czego ją utrzyma, jak nie będzie miał gdzie sprzedać buraków? Zarząd KSC jest zdziwiony zaostrzeniem protestu przez cukrowników. - To zupełnie niepotrzebne działanie. Przecież dyskusje o planie restrukturyzacyjnym wciąż trwają - przekonuje Łukasz Wróblewski, rzecznik KSC. (mag)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama