Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Krucha rozmowa

Zbiornik retencyjny w Suchyni pełen jest wędkarzy nie tylko od wiosny do jesieni. Wśród nich jest Zbigniew Kędra wędkujący już od kilkudziesięciu lat.
- Skądże, mierzyłem grubość lodu. Pokrywa ma od 15 do 20 centymetrów grubości, a to już jest wystarczająco. - A gdzież tam! Pogoda nie jest w stanie nas wykurzyć. Wędkarstwo mam we krwi. - Pod lodem to pierwszy raz tu łowię. Do tej pory częściej jeździłem z kolegą do Janowa Lubelskiego. Ale ten zbiornik jest piękny i ryb sporo, będę tu częściej przyjeżdżał. - Najczęściej łapią się okonie i jazie. - Obowiązkowo tylko na jedną wędkę. Można normalnie na spławik, na sztuczną rybkę albo tak jak ja - na mormyszkę. To taki sposób, który przywędrował do nas ze wschodu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama