Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Golf w rzece, kierowca przepadł

W sobotę wieczorem na ul. Jana Pawła II w Lublinie volkswagen golf nagle zjechał na chodnik i po staranowaniu barierki wpadł do Bystrzycy.
- Strażacy wyciągnęli auto z rzeki - mówi Magdalena Jędrzejek z lubelskiej policji. - W środku nie było kierowcy. Nie znaleziono go również na dnie rzeki. Właścicielem auta jest 26-letni mieszkaniec gminy Krzczonów. Mężczyzna przyszedł w sobotę wieczorem do komisariatu policji w Bychawie. Powiedział, że auto oddał do naprawy mechanikowi z sąsiedniej wsi. Mechanik to potwierdził. Można go było przesłuchać dopiero wczoraj, bo w sobotę był nietrzeźwy. - Powiedział, że auto zostało skradzione wraz z dokumentami sprzed jego domu - dodaje Jędrejek. - Teraz ustalamy, kto w chwili wypadku siedział za kierownicą golfa. To nie jedyny taki przypadek w ostatnich dniach. W piątek w Zarzece (pow. puławski) ford eskort zjechał z drogi i wpadł do rzeki Bystra. Kierująca - mieszkanka Lublina - nie doznała obrażeń. Do szpitala na obserwację trafiła dwójka małych pasażerów; czteroletnia dziewczynka i jej półtoraroczna siostra. (ER)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama