Pierwsze milonga dla tangueros
Rozmowa z Małgorzatą Frajnt, organizatorką wieczoru tanga argentyńskiego
- 04.02.2008 18:21
- Chcemy nie tylko tańczyć, ale budować społeczność ludzi zafascynowanych tangiem. Jest nas na razie niewielka grupa, ale prężnie się rozwijamy. Myślę,
że już nadszedł czas zacząć popularyzować ten piękny taniec w naszym mieście.
Na wieczory milonga przychodzą ci, którzy już kiedykolwiek tańczyli tango. Dziś na początku będzie lekcja dla początkujących, a później przećwiczymy przy rytmach pięknego tanga, to czego się nauczyliśmy.
- Zawsze kochałam tańczyć. Tango wciągnęło mnie jakieś trzy lata temu. Byłam za granicą. Dzięki temu tańcowi mogłam tam poznać inne osoby, znaleźć z nimi wspólny język.
- Technikę trzeba ćwiczyć zwykle około roku. Chcemy na początku nauczyć kilku kroków, tak aby uczestnik spotkania mógł zatańczyć taniec z różnymi partnerami. Potem będą dalsze szkolenia z nauczycielami. Czekamy zwłaszcza na osoby początkujące, bo pasjonatów tanga w Lublinie nie jest jeszcze wielu. Można przyjść choćby po to, żeby posłuchać przepięknej muzyki.
- Wstęp jest wolny. Na razie nie planuję opłat, być może potem trzeba będzie wyłożyć drobne kwoty na wynajem sali.
Reklama
Komentarze