Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pierwsze milonga dla tangueros

Rozmowa z Małgorzatą Frajnt, organizatorką wieczoru tanga argentyńskiego
- Chcemy nie tylko tańczyć, ale budować społeczność ludzi zafascynowanych tangiem. Jest nas na razie niewielka grupa, ale prężnie się rozwijamy. Myślę, że już nadszedł czas zacząć popularyzować ten piękny taniec w naszym mieście. Na wieczory milonga przychodzą ci, którzy już kiedykolwiek tańczyli tango. Dziś na początku będzie lekcja dla początkujących, a później przećwiczymy przy rytmach pięknego tanga, to czego się nauczyliśmy. - Zawsze kochałam tańczyć. Tango wciągnęło mnie jakieś trzy lata temu. Byłam za granicą. Dzięki temu tańcowi mogłam tam poznać inne osoby, znaleźć z nimi wspólny język. - Technikę trzeba ćwiczyć zwykle około roku. Chcemy na początku nauczyć kilku kroków, tak aby uczestnik spotkania mógł zatańczyć taniec z różnymi partnerami. Potem będą dalsze szkolenia z nauczycielami. Czekamy zwłaszcza na osoby początkujące, bo pasjonatów tanga w Lublinie nie jest jeszcze wielu. Można przyjść choćby po to, żeby posłuchać przepięknej muzyki. - Wstęp jest wolny. Na razie nie planuję opłat, być może potem trzeba będzie wyłożyć drobne kwoty na wynajem sali.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama