Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nocna grabież w lubelskich kantorach

100 tysięcy złotych ukradli złodzieje z kantoru przy ul. Pancerniaków w Lublinie. W drugim kantorze nic nie znaleźli, bo właściciel zabrał na noc pieniądze.
Oba kantory dzieli od siebie tylko kilkadziesiąt metrów. Znajdują się na ogrodzonym placu wśród hurtowni spożywczych i budowlanych. Tuż przy wjeździe na plac, jest jeszcze trzeci kantor, ale jego włamywacze nie tknęli. Złodzieje włamali się do obu kantorów w nocy ze środy na czwartek. Prawdopodobnie najpierw sforsowali plastikowe drzwi do kantoru w białym baraczku. Weszli do pierwszego pomieszczenia, w którym obsługiwani są klienci. Potem wyważyli drzwi do pomieszczenie kasowego. - Powyrzucali wszystko z szuflad, ale nic nie zabrali bo pieniądze są na noc zabierane - mówi pan Henryk., który pracuje w kantorze. Złodzieje nie chcieli wracać z pustymi rękami. Drugi kantor wyglądał na lepiej zabezpieczony. Znajduje się w murowanym budynku, ma masywne metolowe drzwi. - W drugim kantorze sprawcy wyważyli okno i z szafy metalowej skradli ponad 100 tys. zł. - podaje Magdalena Jędrejek, z biura prasowego KMP w Lublinie. - Kradzież została zauważona przez właścicieli w czwartek rano. Dzisiaj okradziony kantor działał tak jak zwykle. Na drzwiach wisiały kursy walut. Jego właściciele nie chcieli rozmawiać o kradzieży. - Wszystko zeznałem już policji - odparł jeden z nich. Policja zabezpieczyła nagrania z kamer, które monitorują plac. Nie wiadomo jeszcze czy zarejestrowały włamanie. Apeluje też do świadków, którzy w środę widzieli w okolicach Pancerniaków podejrzenie zachowujące się osoby. Na kantor, z którego teraz skradziono pieniądze, przed sześcioma laty dokonano napadu. Do środka wdarło się trzech mężczyzn. Pracownik przeczuwając, że to napad, usiłował zamknąć drzwi. Bandyci ranili go w nogę. Strzelił do nich właściciel kantoru. Wywiązała się strzelanina. Jedna z kul trafiła w okolice podbrzusza właściciela kantoru. Bandyci uciekli. Policja zatrzymała ich po kilku dniach. Byli narodowości czeczeńskiej.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama