Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pracownik zza Buga - pracodawca z Lublina

Rozmowa z Natalią Kiwszyk, która prowadzi w Lublinie Agencję Pracy Tymczasowej dla Obcokrajowców \"BUG”
• Od 1 lutego obowiązują w Polsce nowe przepisy pozwalające na dłuższe zatrudnienie pracowników z Ukrainy, Białorusi i Rosji. Czy dzięki temu lubelskie firmy chętniej rekrutują pracowników zza wschodniej granicy? - Zainteresowanie wzrasta, bo warunki są teraz korzystniejsze dla pracodawców. Wcześniej można było takiego pracownika zatrudnić na okres trzech miesięcy w ciągu pół roku. Teraz umowę podpisuje się na pół roku, w ciągu kolejnych dwunastu miesięcy. Jest to ważne dla zachowania ciągłości prac np. w budownictwie czy rolnictwie. A i pracodawcy chętniej inwestują w szkolenia dla pracowników, wiedząc, że popracują dłużej. • Jakie firmy przyjmują pracowników ze Wschodu? - Najczęściej budowlane, zajmujące się produkcją rolną i spożywczą. Ale oferty pracy mam również dla piekarzy, pracowników hoteli i opiekunów dla osób starszych lub obłożnie chorych. Krótko mówiąc, pracownicy zza Buga wykonują te prace, na które brak chętnych w Polsce. • Zatrudnienie pracownika z Ukrainy wymaga wielu formalności? - Nie, są ograniczone do minimum. Przede wszystkim nie jest wymagana zgoda na pracę. Należy zgłosić się do Urzędu Pracy i wypełnić specjalne oświadczenie, a potem fakt zatrudnienia obcokrajowca zgłosić w Urzędzie Skarbowym i ZUS-ie. Ale wszystkie te formalności można zlecić agencji pracy tymczasowej. Rozmawiała Małgorzata Mazurek-Szpitun

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama