Odwołujemy się do Komisji Europejskiej
Rozmowa z Grzegorzem Ryczkiem z Komitetu Obrony Cukrowni
- 18.02.2008 17:17
• W piątek Agencja Rynku Rolnego formalnie przyklepała likwidację Cukrowni „Lublin”, przychylając się do wniosku Krajowej Spółki Cukrowej. Co na to strajkująca od grudnia załoga zakładu?
– Jesteśmy ogromnie rozgoryczeni, ale nie poddajemy się. Ta decyzja jest absurdalna i pokazuje bezradność państwa. W najbliższych zwrócimy się do Komisji Europejskiej, by odrzuciła dokumenty KSC, gdyż nie spełniają one wymogów formalnych i merytorycznych.
– Właśnie podjęliśmy uchwałę, by podtrzymać najważniejsze formy protestu. Nadal nie wydajemy cukru i melasy, powstrzymujemy się także od pracy w godzinach nadliczbowych. Równocześnie zdecydowaliśmy o zawieszeniu do odwołaniu okupacji zakładu. Zastąpimy ją pełnymi dyżurami na portierni – od godz. 7 do 19. Potem brama zakładu będzie zamknięta, więc nie ma niebezpieczeństwa, że ktoś spróbuje wejść, by demontować maszyny i urządzenia.
– Do decyzji Komisji Europejskiej nie ma takiej możliwości. Ale patrząc po desperacji zarządu Krajowej Spółki Cukrowej, wolimy pilnować naszej cukrowni.
Reklama

Komentarze