Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mówią na mnie \"Stopka”

Rozmowa z Małgorzatą Janusz z Jastkowa
- Strażnik szkolny. Tak mam wpisane w papierach. - Praca jak każda inna. Przyzwyczaiłam się, bo robię to od 1999 r. Wchodzenie na szosę weszło mi w krew. - Różnie. Niektórzy się denerwują. Ale teraz przeważnie i tak zwalniają, bo jak ostatnio był remont drogi to przy przejściu zrobiono wysepki. - Na szczęście, jeszcze się coś takiego nie zdarzyło - Lepsze to niż siedzenie w domu. Pracuję osiem godzin, od 7 do 15. Wtedy są lekcje w szkole. Na miesiąc dostaję do ręki 960 złotych. - Nie. Jak trzeba to pomagam i starszym osobom. Przy dużym ruchu ciężko im przejść. Zwłaszcza że kierowcy z reguły nie są skłonni przepuścić pieszych. - Pewnie, że tak. Wiedzą, że z przejściem przez tak ruchliwą drogę nie ma żartów. Dlatego są zdyscyplinowane. - Mówią na mnie \"Stopka”. I nawet mi się to podoba. Rozmawiał Marek Wieczerzak

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama