Szanse Jasia na pozostanie w Polsce rosną (wideo)
Wyniki badań genetycznych potwierdziły, że ojcem Jasia jest mieszkaniec Lubelszczyzny. Wskazała go matka chłopca.
- 25.02.2008 16:21
- W tym tygodniu skierujemy do sądu pozew o ustalenie ojcostwa. Niezależnie od naszych działań ojciec może sam uznać dziecko. Jeśli uczyni to przed terminem rozprawy, wycofamy pozew - poinformowała dziś Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Sprawą Jasia żyje cała Polska. Chłopiec urodził się w Lublinie w kwietniu ub. roku. Cierpi na nieuleczalną chorobę genetyczną - mukowiscydozę. Na początku stycznia o dziecko upomniała się Białoruś. Lubelski sąd przychylił się do ich wniosku. Wtedy prokuratura odwołała się i zaczęła szukać ojca Jasia. Sukces poszukiwań był jedyną szansą na pozostanie chłopca w Polsce i na uzyskanie podwójnego obywatelstwa.
Chłopiec od dwóch tygodniu jest w szpitalu w Gdańsku. - Najlepiej będzie, jeśli ojciec Jasia uzna go, wtedy dziecko automatycznie uzyska obywatelstwo polskie. Jeśli odmówi, sprawa będzie bardziej skomplikowana. A nasz sąd może nawet przekazać sprawę do sądu białoruskiego - obawia się Patryk Jan Jastrzębski z Transparency International Polska.
Dziś matka chłopczyka złożyła do wojewody lubelskiego wnioski swoich dzieci (m.in. Jasia) o przyznanie prawa do pobytu w Polsce na czas określony. List do wojewody z poparciem dla jej wniosku złoży też Zbigniew Wojciechowski ze Stowarzyszenia \"Wspólne korzenie”. - Założyliśmy też subkonto dla Jasia, jego matki i rodzeństwa - mówi Wojciechowski. (MM)
Reklama
Komentarze