Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Z kwiatami wszędzie wpuszczą

Rozmowa z Henrykiem Wojcieszkiem, właścicielem kwiaciarni przy ul. Centralnej w Puławach
- Już od kilku lat ogromną popularnością cieszą się tulipany, frezje i róże. Goździk to czasy PRL i z tym się on kojarzy, to dla mnie taka pusta łodyga... - Jak najbardziej i coraz więcej jest takich zleceń. W Puławach kwiaty dowozimy gratis, ale musi to być bukiet za więcej niż za 30 zł, bo z jedną różą to ja jechać nie będę. - Tak, bywają takie. Woziłem kwiaty do Janowca, Gniewoszowa. Pamiętam, jak przyszedł młody chłopak i zamówił bukiet ze 100 róż, kazał je zawieźć do Karczmisk. Poprztykał się ze swoją dziewczyną i chciał ją w ten sposób przeprosić. To bardzo miły gest. - To królowa kwiatów i to nie ulega żadnej wątpliwości. Jest cała masa kolorów, odmian. Róża bije na głowę każdy kwiat. Pasuje na każdą okazję. - Nie. Za około 12 zł można już zrobić fajny, okazały i sympatyczny bukiecik. Kwiaty są tym czymś w rękach człowieka, że wszędzie z nimi można wejść. - Zdecydowanie kiedyś było więcej klientów, sprzedawało się bardzo okazałe bukiety. Teraz ludzie kupują prezenty i dokupują jeden symboliczny malutki kwiatek. Rozmawiała Beata Kowalska

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama