Uczę kobiety jak się bronić
Rozmowa z Andrzejem Grejnerem, instruktorem izraelskiego systemu walki Krav Maga w Puławach
- 04.03.2008 19:09
W niedzielę w Puławach - po raz kolejny - odbędą się bezpłatne zajęcia z samoobrony dla kobiet.
• Czy na takim jednym spotkaniu można się czegoś nauczyć?
- Można. Uczę kobiety, jak należy się zachować w niebezpiecznej sytuacji. Kobiety mają strach w swojej podświadomości. Ale każda w nerwach czy stresie jest niezwykle silna i to powinna wykorzystać.
- Powinny być przygotowane na atak w każdej sytuacji. I umieć postawić się napastnikowi, na przykład w autobusie czy dyskotece.
• To co ma zrobić kobieta, którą zaczepia pięciu wyrostków? Przecież nie będzie się z nimi biła.
- Jeżeli są to tylko docinki, to lepiej wejść tam, gdzie jest dużo ludzi: do kawiarni, sklepu, nawet autobusu. Można na parkingu dotknąć auta, włączy się alarm i jest nadzieja, że napastnik ucieknie. Błędem jest uciekanie do klatki schodowej, to najczęściej pułapka. Tam nas nikt nie usłyszy, bo nas nie będzie chciał słyszeć. Jeżeli bandzior atakuje z zamiarem wyrwania torebki, to należy ją mu dać, nie ryzykować, nie stawiać oporu. Chociaż po kilku takich lekcjach z samoobrony, kobiety pokonują nawet złodzieja. Pamiętam młodą dziewczynę, która przychodziła na zajęcia i całkiem dobrze już sobie radziła. No i dała radę złodziejowi, który chciał jej wyrwać na ulicy telefon komórkowy.
- Myślę, że tak. Podczas zajęć asystują mi moi uczniowie z sekcji i czasami czuli od nich silniejsze uderzenia jak od mężczyzn.
- Dla pań z okazji Dnia Kobiet bezpłatne zajęcia odbędą się w niedzielę 9 marca w sali gimnastycznej w Liceum Czartoryskich, w godz. 10-13. Wystarczy tylko zabrać strój do ćwiczeń i buty sportowe.
Rozmawiała: Beata Kowalska
Reklama
Komentarze