Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Będą korzystać z wynalazków lubelskich badaczy

Politechnika Lubelska uruchamia właśnie Lubelskie Centrum Transferu Technologii.
To pierwsze takie miejsce w naszym regionie. A kolejne już szykuje Akademia Rolnicza. Prof. Jan Kolano z PL konstruuje najnowocześniejsze w tej części Europy sterowniki do wind. Prof. Mirosław Wendeker, też z politechniki, prowadzi badania nad super nowoczesnymi silnikami. A niedawny student tej uczelni Mariusz Kozak stworzył osprzęt używany w najszybszych i najdroższych rowerach. - A to tylko wierzchołek góry - podkreśla prof. prof. Witold Stępniewski, prorektor Politechniki Lubelskiej ds. nauki. Wszystkie takie pomysły znajdą się w Centrum Transferu Technologii, które politechnika właśnie uruchamia na terenie swojego campusu. - To kontynuacja prac rozpoczętych u nas już dziesięć lat temu. Wtedy podobna jednostka powstała przy Katedrze Automatyzacji i służyła tylko tej katedrze - mówi Iwona Czajkowska-Deneka, rzecznik PL. - Teraz chcemy utworzyć taką jednostkę, ale w skali całej uczelni. - Znajdą się tam wszystkie osiągnięcia naszych naukowców. W ten sposób staną się dostępne dla przedsiębiorców z całego świata - wyjaśnia prof. Stępniewski. - Ale pojawi się tam też możliwość poznania, a nawet zamówienia konstrukcji wymyślonych przez badaczy w innych regionach świata. Lubelski przedsiębiorca wybierze tą, która będzie mu najbardziej odpowiadała. Kiedy centrum zacznie działać? - Trudno mówić o dokładnej dacie - zaznacza rektor. - Teraz załatwiamy formalności, kompletujemy kadrę, ogłosiliśmy konkurs na dyrektora. - Tak samo, jak u nas - dodaje Henryk Bichta, kanclerz Akademii Rolniczej. Ta uczelnia zamierza z kolei zbudować Centrum Innowacyjno-Wdrożeniowe Nowych Technik i Technologii w Inżynierii Rolniczej. Cel jest identyczny, jak w przypadku politechniki. - Jeżeli uczelnia nie będzie promować osiągnięć swoich badaczy, to nie będzie mogła liczyć na pieniądze od potencjalnych inwestorów - wyjaśnia Bichta. - A bez pieniędzy znacznie trudniej o rozwój. - Mało kto chce zlecić uczelni opracowanie jakiegoś wynalazku, bo to może zająć nawet kilka lat - podkreśla Bichta. - Łatwiej kupić gotowy pomysł czy rozwiązanie. I właśnie takie znajdą się w naszym centrum. Placówka powstanie przy ul. Głębokiej. W tym roku ma być gotowa dokumentacja techniczna.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama