Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Złotówka od uciążliwych pacjentów

Trzy pytania do Marii Olszak-Winiarskiej, przewodniczącej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych na Lubelszczyźnie
• Przez siedem tygodni kilkadziesiąt osób pracowało podczas \"białego szczytu” nad kierunkami reform w ochronie zdrowia. Dokumentu końcowego nie podpisały związki zawodowe lekarzy, pielęgniarek oraz \"Solidarność”. - Nie został rozwiązany problem płacowy. A to oznacza, że protesty powrócą. Ciągle ktoś z rządzących prosi nas o czas. Jak się bierze za rządzenie, to trzeba przychodzić z gotową propozycją. Kiedy obecna minister zdrowia była jeszcze posłanką, głośno krzyczała \"dać im pieniądze” i miała mnóstwo pomysłów na naprawę sytuacji. Teraz nic się nie dzieje. - Przekształcenie szpitali w spółki prawa handlowego. Niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej zbierają same opłacalne kąski, a trudne, nieopłacalne przypadki lub powikłania odsyłają do szpitali publicznych. Potrzeba urealnić koszty świadczeń medycznych tak, aby fundusz zdrowia płacił za wszystko, a nie tylko za gaz, wodę, prąd zużyte podczas operacji. • Padły też propozycje, aby pacjenci współfinansowali niektóre rzeczy, np. łóżko szpitalne, wyżywienie... - Jestem przeciw sięganiu do kieszeni pacjentów. My już płacimy na służbę zdrowia, odprowadzając składki. No, chyba żeby rozważyć pewne sytuacje, mające miejsce w podstawowej opiece zdrowotnej. Niektórzy pacjenci przychodzą do lekarza bardzo często, już sam pobyt w przychodni sprawia, że czują się lepiej. Może więc za te ciągłe wizyty i wypisywanie recept po złotóweczce?

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama