Złotówka od uciążliwych pacjentów
Trzy pytania do Marii Olszak-Winiarskiej, przewodniczącej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych na Lubelszczyźnie
- 20.03.2008 18:14
• Przez siedem tygodni kilkadziesiąt osób pracowało podczas \"białego szczytu” nad kierunkami reform w ochronie zdrowia. Dokumentu końcowego nie podpisały związki zawodowe lekarzy, pielęgniarek oraz \"Solidarność”.
- Nie został rozwiązany problem płacowy. A to oznacza, że protesty powrócą. Ciągle ktoś z rządzących prosi nas o czas. Jak się bierze za rządzenie, to trzeba przychodzić z gotową propozycją. Kiedy obecna minister zdrowia była jeszcze posłanką, głośno krzyczała \"dać im pieniądze” i miała mnóstwo pomysłów na naprawę sytuacji. Teraz nic się nie dzieje.
- Przekształcenie szpitali w spółki prawa handlowego. Niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej zbierają same opłacalne kąski, a trudne, nieopłacalne przypadki lub powikłania odsyłają do szpitali publicznych. Potrzeba urealnić koszty świadczeń medycznych tak, aby fundusz zdrowia płacił za wszystko, a nie tylko za gaz, wodę, prąd zużyte podczas operacji.
• Padły też propozycje, aby pacjenci współfinansowali niektóre rzeczy, np. łóżko szpitalne, wyżywienie...
- Jestem przeciw sięganiu do kieszeni pacjentów. My już płacimy na służbę zdrowia, odprowadzając składki. No, chyba żeby rozważyć pewne sytuacje, mające miejsce w podstawowej opiece zdrowotnej. Niektórzy pacjenci przychodzą do lekarza bardzo często, już sam pobyt w przychodni sprawia, że czują się lepiej. Może więc za te ciągłe wizyty i wypisywanie recept po złotóweczce?
Reklama
Komentarze