Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Skazany na życie bez wody

Myję się u córki, wodę do picia kupuję w baniakach - żali się Jan Pietraś, mieszkaniec ul. Noworybnej w Lublinie
Na początku stycznia w mieszkaniu pana Jana pękła rura. Mężczyzna wielokrotnie zgłaszał sprawę w administracji - bez odzewu. Pan Jan mieszka na ul. Noworybnej 4 od lat. To stara kamienica, więc - jak mówi - ciągle coś się psuło. W połowie września ubiegłego roku część budynku trzeba było wyburzyć. Mury w każdej chwili mogły runąć na pobliskie domy. Mieszkańcy zostali ewakuowani. Miasto miało poszukać im lokali zastępczych. - Gdybym miał gdzie, na pewno bym się wyprowadził. Zostałem na starych śmieciach - mówi Pietraś. - Ale bez wody żyć się nie da. Żeby się umyć, muszę jechać do córki. I tak już od dwóch miesięcy - dodaje. Administratorem kamienicy jest prywatna spółka. Mężczyzna kilkakrotnie prosił o naprawienie usterki. - Obiecywali, że zajmą się sprawą, ale do dziś nikt palcem nie kiwnął - skarży się pan Jan. - Woda nie może zostać podłączona ze względu na zły stan techniczny budynku - brzmi odpowiedź współwłaścicielki kamienicy. Jak nas zapewniono w administracji, do lubelskiego Ratusza trafił wniosek z prośbą o znalezienie dla pana Pietrasia innego lokalu. Trochę inaczej przedstawiają sytuacje urzędnicy. - Właściciel kamienicy złożył do nas wniosek o wykwaterowanie lokatorów. Dokument nie został jeszcze rozpatrzony, bo jest niekompletny. Na jego uzupełnienie czekamy do 30 marca - poinformowała nas Ewa Lipińska, dyrektor Wydziału Spraw Mieszkaniowych Urzędu Miasta. Ale pan Jan może w ogóle innego mieszkania nie dostać. - Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego odmówił wyłączenia z użytkowania kilku lokali z ul. Noworybnej 4. Decyzja dotyczy także lokalu zajmowanego przez pana Pietrasia - wyjaśnia Lipińska. I dodaje, że \"pomoc miasta może się ograniczyć do kilku mieszkań rocznie”. Czy to oznacza, że pan Jan jest na razie skazany na życie bez bieżącej wody? U administratora kamienicy nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Budynek figuruje w rejestrze zabytków jako zespół klasztorny potrynitarski. Klasztor wzniesiono w latach 1731-46. W 1833 r. został przebudowany na dom mieszkalny przez rodzinę Pawęczkowskich.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama