Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Algi zamiast warzyw?

Rozmowa z dr. Eugenem Drzymulskim, lubelskim lekarzem pracującym w Mannheim
- W 1979 r. skończyłem Akademię Medyczną. Jestem pediatrą. Już na studiach interesowałem się akupunkturą i homeopatią. Szukałem alternatywy dla leczenia, które polegało głównie na pakowaniu w dziecko antybiotyków. - W Niemczech znalazłem inne podejście do pacjenta. Tam stawia się na profilaktykę. W Chinach cesarz płacił lekarzowi dotąd, dopóki nie chorował. - W laboratoriach powstają coraz to nowe preparaty mające opóźnić starzenie się i doenergetyzować człowieka. Naukowcy starają się znaleźć preparat, który dotrze do każdej komórki i nie dopuści do \"awarii”. W tych poszukiwaniach zwrócono uwagę na mikroalgi, jedne z najstarszych żywych organizmów na naszej planecie. Przetrwały przez tysiące lat dzięki niezwykle bogatej zawartości protein. W laboratoriach jednej z firm zestawiono 3 rodzaje mikroalg i nazwano je zielonym złotem. Okazało się, że 1 łyżeczka ma tyle witamin i minerałów co 3 kg warzyw i owoców. - Tak. Wsypuje się łyżeczkę sproszkowanych alg do szklanki. Wtedy zaczynają fermentować. Powstaje energetyczny napój, zawierający aż 4000 substancji witalizujących. - Mikroalgi odżywiają się truciznami naszego ciała, dostarczając do wszystkich komórek energii i czysty, aktywny tlen. Niszczą także komórki tłuszczowe. Po miesiącu kuracji algami można schudnąć nawet 8 kg. Znika cellulitis u kobiet. A przede wszystkim odmładzają i odnawiają organizm. Dzisiaj o godz. 18 w hotelu Victoria w Lublinie można spotkać się z dr. Eugenem Drzymulskim, który opowie o mikroalgach.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama