Reklama
Algi zamiast warzyw?
Rozmowa z dr. Eugenem Drzymulskim, lubelskim lekarzem pracującym w Mannheim
- 24.03.2008 18:02
- W 1979 r. skończyłem Akademię Medyczną. Jestem pediatrą. Już na studiach interesowałem się akupunkturą i homeopatią. Szukałem alternatywy dla leczenia, które polegało głównie na pakowaniu w dziecko antybiotyków.
- W Niemczech znalazłem inne podejście do pacjenta. Tam stawia się na profilaktykę. W Chinach cesarz płacił lekarzowi dotąd, dopóki nie chorował.
- W laboratoriach powstają coraz to nowe preparaty mające opóźnić starzenie się i doenergetyzować człowieka. Naukowcy starają się znaleźć preparat, który dotrze do każdej komórki i nie dopuści do \"awarii”. W tych poszukiwaniach zwrócono uwagę na mikroalgi, jedne z najstarszych żywych organizmów na naszej planecie. Przetrwały przez tysiące lat dzięki niezwykle bogatej zawartości protein. W laboratoriach jednej z firm zestawiono
3 rodzaje mikroalg i nazwano je zielonym złotem. Okazało się,
że 1 łyżeczka ma tyle witamin i minerałów co 3 kg warzyw i owoców.
- Tak. Wsypuje się łyżeczkę sproszkowanych alg do szklanki. Wtedy zaczynają fermentować. Powstaje energetyczny napój, zawierający aż 4000 substancji witalizujących.
- Mikroalgi odżywiają się truciznami naszego ciała, dostarczając do wszystkich komórek energii i czysty, aktywny tlen. Niszczą także komórki tłuszczowe. Po miesiącu kuracji algami można schudnąć nawet 8 kg. Znika cellulitis u kobiet. A przede wszystkim odmładzają i odnawiają organizm.
Dzisiaj o godz. 18 w hotelu Victoria w Lublinie można spotkać się z dr. Eugenem Drzymulskim, który opowie o mikroalgach.
Reklama
Komentarze