Jeep wjechał w naszą redakcję
Uszkodzony róg budynku, zniszczona metalowa furtka i ogrodzenie - taki widok redakcji zastali dziś nasi dziennikarze.
- 26.03.2008 10:33
Do wypadku doszło wczoraj przed godz. 22. Rozpędzony Jeep Cherokee jadący w górę ulicy Staszica wypadł z trasy i uderzył w budynek. Po drodze zarysował stojący na chodniku samochód fotoreportera, uszkodził ścianę kamienicy i zatrzymał się na metalowej furtce.
- Huk był ogromny. Jakby w budynku wybuchła bomba - relacjonują dziennikarze, którzy byli w środku.
Kierowca był trzeźwy. Tak tłumaczy jak doszło do wypadku:
- Przyspieszyłem żeby wjechać pod górę. Włączyłem napęd tylko na tylne koła i przyznaję - to był mój błąd. Nie zdawałem sobie sprawy, że jest tak bardzo ślisko, szklanka nie jezdnia. Dlatego wyrzuciło mnie z trasy i wypadłem na chodnik.
(am)
Data dodania:
26.03.2008 10:33
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze