Na alergię i chrypkę najlepsza jaskinia
Rozmowa z Katarzyną Ostrowską, pracownikiem Lubelskiego Oddziału Terapii Solnej w Nałęczowie
- 01.04.2008 17:42
- W grocie wypełnionej po brzegi różnymi rodzajami soli kłodawską, iwonicką, pochodzącą z Afganistanu i Morza Czarnego, prowadzimy seanse leczniczo-terapeutyczne. Przy użyciu generatora leczymy schorzenia dróg oddechowych, choroby serca i układu krążenia.
- Oczywiście, że tak. Generalnie jednak nasze zabiegi mają na celu wzmocnienie odporności.
- Seanse trwają 45 minut. W tym czasie kuracjusze przy zgaszonym świetle siedzą lub leżą i oddychają wdmuchiwanym aerozolem soli. Słuchają relaksacyjnego szumu morza i przenoszą się w leczniczy mikroklimat kopalni soli w Wieliczce. Przyjmujemy codziennie w godz. 10-19.
- Nie polecamy ich osobom z nadczynnością tarczycy, alergią na jod oraz poważnymi chorobami nerek. Gros naszych klientów stanowią przyjeżdżający do Nałęczowa kuracjusze. Odwiedzają nas też biznesmeni, którzy chcą się zrelaksować oraz ciężarne kobiety, które chcą wzmocnić wydolność oddechową.
- Bardzo często przychodzą do nas matki z małymi dziećmi, aby wyleczyć złapaną infekcję. Szczególnie dużo jest ich teraz, na wiosnę. Dla nich są oddzielne seanse o godz. 13 i 17, a w weekendy o 13 i 17. W tym czasie przy zapalonym świetle słuchają bajek i bawią się w soli, tak jak na plaży.
- W naszej jaskini można kupić lecznicze sole, lampy i świeczniki, jonizujące powietrze oraz kosmetyki wyprodukowane na bazie minerałów pochodzących z Morza Martwego.
Rozmawiała Agnieszka Ciekot
Reklama
Komentarze