Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Chcemy szafek na rowery

Dziesiątki studentów wyjedzie jutro na rowerach na lubelskie ulice. Chcą władzom miasta i uczelni zwrócić uwagę na brak miejsc parkingowych dla jednośladów.
- Chcemy, żeby wszyscy studenci Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej mogli przyjeżdżać na uczelnię rowerami i bezpiecznie zostawić na czas zajęć. Nie na \"kratkach”, które teraz są ustawione przed poszczególnymi wydziałami czy akademikami. Bo po zajęciach, można zastać rower bez koła albo \"kratkę” bez roweru - mówi Ewelina Palak, studentka II roku stosunków międzynarodowych na UMCS, jedna z organizatorek akcji. - Dlatego chcemy wyznaczenia miejsc w których rowery będzie można zostawiać bezpiecznie. Studenci chcieliby boksów podobnych do tych, które są na basenach. Takich, do których użytkownicy dostają oddzielne klucze. - Albo pomieszczenia, w których ktoś ma te rowery na oku. Na uczelni nie brakuje miejsc, które można do tego celu zaadaptować - dodaje Palak. Podpisy pod petycją w tej sprawie zbierane były przez kilka tygodni. Dokument trafi jutro na ręce rektora uniwersytetu. Tuż po happeningu, który w samo południe rozpocznie się na Placu Litewskim. - Potem w barwnym, rowerowym korowodzie przemaszerujemy przez całe miasto, aż do placu Marii Curie-Skłodowskiej - tłumaczy Palak. - Tam odbędzie się wielka impreza. Z papaya dance i pokazami rowerowymi. Zapraszamy rowerzystów z Lublina. Cała akcja \"Robimy miejsce na Twój rower” jest częścią Fabryki Inspiracji, w której uczestniczą studenci UMCS. Szczegóły można znaleźć na stronie www.rowerowylublin.pl. Z kolei na dzisiaj zaplanowano finał innej akcji organizowanej w ramach Fabryki Inspiracji – „Odpicujmy Lublin”. Między godz. 10 a 14 na skwerze przed Chatką Żaka odbędą się m.in.: przaśny wyścig w workach, niebezpieczny bieg na szpilkach, subtelny turniej przenoszenia jajka na łyżce i podstępny Psi Saper. Przewodnicy będą oprowadzali chętnych po parku akademickim, a na wystawie „Paskuda mojego miasta” obejrzymy najbrzydsze miejsca w Lublinie. Wszystko to w piknikowej atmosferze z muzyką zespołu Młode Djembe w tle.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama