Dobry pies gryzie. Na komendę
Pies gna ile sił w nogach przez kilkadziesiąt metrów, w połowie boiska rzuca się na człowieka. Impet jest tak duży, że zwierzę odrywa łapy od ziemi. Zaatakowany mężczyzna biegnie kawałek z uczepionym do rękawa psem. Owczarek nawet na moment nie rozluźnia ścisku. Robi to dopiero, gdy rozbrzmiewa komenda właściciela: „puść!”
30.04.2016 22:02